Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

Jan Urban przed hitem Ekstraklasy: Mamy poważne problemy

Legia przystępuje do niedzielnego spotkania z Lechem Poznań w 12. kolejce piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy bez pauzującego za żółte kartki Inakiego Astiza. Kłopoty ze zdrowiem mają Ivica Vrdoljak, Danijel Ljuboja, Jakub Wawrzyniak i Michał Kucharczyk.

"Mamy poważne problemy. Przez cały tydzień nie trenowali Ivica Vrdoljak, Danijel Ljuboja i Jakub Wawrzyniak. Z kolei Michał Kucharczyk w czwartek miał gorączkę. Najgorzej sytuacja wygląda z Vrdoljakiem, który cały czas narzeka na ból i nie wiadomo co z nim będzie" - przyznał na piątkowej konferencji prasowej szkoleniowiec stołecznej drużyny.

Reklama

W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu, gra Legii jest bardzo niepewna w defensywie. "Wojskowi" stracili w ligowych rozgrywkach już 12 goli. Jednak prowadzą w tabeli dzięki dużej skuteczności (strzelili najwięcej goli w 11 kolejkach - 25).

"Błędy w obronie martwiły mnie od początku sezonu. Po prostu jest ich zbyt dużo. Poza Inakim Astizem, w naszej obronie grają reprezentanci swoich krajów, a mimo to w defensywie mamy największe problemy" - zauważył szkoleniowiec.

Przeciwieństwem Legii jest postawa "Kolejorza", który z czołówki strzelił najmniej bramek (15). Jednak Lech w tym sezonie imponuje skutecznością w obronie, ponieważ stracił też najmniej goli - o połowę mniej od Legii, czyli sześć.

"Lech posiadł w tym sezonie umiejętność gromadzenia punktów, przy niedużej ilości strzelanych bramek, ale jeszcze mniejszej traconych. To bardzo cenna umiejętność. Legia natomiast ma w składzie kreatywnych zawodników, którzy siłą rzeczy są słabsi w defensywie. Nasi boczni obrońcy włączają się do akcji ofensywnych i tego od nich wymagam. Chcemy grać efektownie, ale często jesteśmy za to karani stratą bramki" - powiedział Urban.

W poprzedniej kolejce z wyjątkiem meczu Korona Kielce - Wisła Kraków (1-1) wszystkie mecze wygrali goście.

"To świadczy o tym, że polskie zespoły są bardzo dobrze zorganizowane w obronie. Lech pokazuje, że mając dobrą obronę można zdobywać dużo punktów. Jednak my potrafimy grać w ataku pozycyjnym" - dodał Urban.

Jego zespół w minioną sobotę poniósł pierwszą porażkę w tym sezonie ulegając Jagiellonii Białystok 1-2. Przy zwycięskiej bramce dla gości zdobytej przez Tomasza Frankowskiego, fatalnie zachował się Marko Suler. To nie był jego pierwszy błąd tego typu w tym sezonie.

"Jego wina była ewidentna, ale palce przy stracie tej bramki palce maczali również Astiz i Dusan Kuciak. Jednak Marko to reprezentant Słowenii i oczekujemy od niego lepszej gry" - przyznał trener warszawskiej ekipy.

Na stadionie w Poznaniu spodziewany jest rekord frekwencji. "Przy pełnym stadionie żadna z drużyn nie chce zawieść swoich kibiców. Liczę na efektowne widowisko z wieloma bramkami, dzięki czemu będzie wiele emocji. Remis nie byłby dla nas złym wynikiem" - zakończył szkoleniowiec "Wojskowych".

Spotkanie Lech - Legia odbędzie się w niedzielę o godz. 14.30.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Lech Poznań - Legia Warszawa!

Wyniki, terminarz i tabela T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje