Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (10 pkt.)
  • 8 .Radomiak (10 pkt.)

Jan Urban: Ktoś może nam "rozdrapać" drużynę. To jest czysty biznes

Piłkarze Legii Warszawa w środę wznowili treningi po dwudniowej przerwie. Nadal nierozwiązana pozostaje sytuacja z hiszpańskim obrońcą Raulem Bravo. Zajęcia na bocznym boisku obserwował trener... siatkarzy stołecznej Politechniki Jakub Bednaruk.

"W tym tygodniu sprawa Hiszpana na pewno się wyjaśni. Latem odeszło od nas trzech doświadczonych stoperów, a przyszedł tylko Dossa Junior. Przydałby nam się ktoś równie ograny. Jeśli jednak Raul nie zostanie z nami, to będziemy musieli poradzić sobie bez niego. Okienko transferowe jest całkiem długie. Umiejętności Bravo oceniam dosyć wysoko. Jest dobrze wyszkolony technicznie i wie, co zrobić z piłką. Pokazał to w sparingach. Jednak z powodu dłuższej przerwy ma braki w przygotowaniu fizycznym, ale podobna sytuacja jest z Dossą, Helio Pinto czy Raphaelem Augusto. To jest normalne po długiej przerwie w treningach" - przyznał trener Legii Jan Urban.

Reklama

Na pozycji stopera szkoleniowiec wystawiał ostatnio prawego obrońcę Jakuba Rzeźniczaka, który zebrał pozytywne oceny po spotkaniu z młodzieżowym zespołem Fluminense Rio de Janeiro w finale Deyna Cup (2-0).

"Zagrał dobrze, ale równie pozytywnie zaprezentował się Mateusz Cichocki, który wrócił do nas po występach w Dolcanie Ząbki. Jego przykład pokazuje, że warto wypożyczać młodych i utalentowanych zawodników, by ogrywali się w słabszych zespołach. Jednak póki co zagrał tylko w meczach sparingowych. Po spotkaniach o stawkę będę mógł go lepiej ocenić" - podkreślił szkoleniowiec mistrza Polski.

17 lipca Legia rozpocznie batalię o Ligę Mistrzów. W pierwszym meczu drugiej rundy kwalifikacji zagra na wyjeździe z walijskim New Saints FC.

"Nie czujemy żadnej presji, ponieważ w tej rywalizacji jesteśmy zdecydowanym faworytem. Musimy to jedynie udowodnić na boisku. Delikatnie mówiąc niezrozumiałe byłoby, gdybyśmy nie pokonali tej pierwszej przeszkody. Wpływu na to nie powinny mieć kontuzje stoperów. Mam nadzieję, że Inaki Astiz i Marko Suler za dwa tygodnie będą gotowi do gry, bo w pierwszym meczu nie będzie mógł zagrać także Tomek Jodłowiec. W tej sytuacji zostajemy na środku obrony z Juniorem i Cichockim" - przyznał Urban.

Na środowym treningu Tomasz Brzyski skręcił staw skokowy. Kontuzja nie jest poważna, ale szkoleniowiec nie wyklucza kolejnych transferów.

"Być może chłopcy zagrają bardzo dobrze w eliminacjach Ligi Mistrzów i ktoś może nam "rozdrapać" drużynę. To jest czysty biznes" - nie ukrywał Urban.

Trzy dni po meczu z mistrzem Walii legioniści podejmą Widzew Łódź w pierwszej kolejce Ekstraklasy.

"Oczywiście, że w lidze również czujemy się faworytem. Sytuacja wygląda podobnie jak w poprzednim sezonie i jesteśmy głównym kandydatem do mistrzostwa. Na pewno pojawią się dwie, trzy drużyny, które napsują nam sporo krwi. Mam jednak nadzieję, że sezon zakończy się tak, jak w tym roku, bo zamierzamy zachować tytuł" - zadeklarował trener zespołu z Łazienkowskiej.

W środę staż trenerski w Legii rozpoczął Jakub Bednaruk - szkoleniowiec... siatkarzy Politechniki.

"Słyszałem o takich sytuacjach w Hiszpanii. Może nie były to tak odmienne dyscypliny, jak siatkówka i piłka nożna, ale współpraca odbywała się na polu piłki halowej i nożnej" - przyznał Urban.

Wielu podobieństw między treningami dopatrzył się Bednaruk.

"Chciałem zobaczyć, jak funkcjonuje największy klub piłkarski w Polsce. Trening jest bardzo zbliżony do siatkarskiego, tylko brakowało siatki. Reszta jest podobna. W oczy rzuca się dużo większy sztab szkoleniowy niż u nas. Żałowałem, że w środę zabrakło stałych fragmentów gry, bo bardzo chciałem się wykazać w tym elemencie. Być może w czwartek zagramy w siatkonogę" - powiedział Bednaruk.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje