Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 2 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 8 .Warta Poznań (1 pkt.)

Jan Urban: Czekam na spokojny mecz

Trener prowadzącej w tabeli Legii Warszawa Jan Urban liczy, że w piątkowym meczu z Widzewem jego piłkarze szybko obejmą prowadzenie i do końca będą kontrolowali przebieg spotkania. Najczęściej "Wojskowi" jako pierwsi tracili bramkę w meczach na własnym boisku.

Widzew świetnie rozpoczął rozgrywki ligowe. Po sześciu kolejkach prowadził w tabeli mając za sobą zwycięstwa m.in. z mistrzem Polski (Śląskiem Wrocław 2-1) i wicemistrzem (Ruchem Chorzów 2-0). Po 12. kolejce podopieczni Radosława Mroczkowskiego zajmują dopiero dziewiąte miejsce i do prowadzącej Legii tracą 10 punktów.

"Wydaje się, że zespół z Łodzi nie już tak mocny jak na początku sezonu, kiedy jego wyniki były sporą niespodzianką. Trudno powiedzieć o przyczynach takiej postawy. W pierwszej rundzie łatwiej jest o punkty. Wiosną, im bliżej końca sezonu, będzie o nie zdecydowanie trudniej" - tłumaczył na czwartkowej konferencji prasowej Urban.

Reklama

Szkoleniowiec przyznał, że faworytem piątkowego spotkania jest jego drużyna, która jednak nie może sobie pozwolić na lekceważenie rywala.

"Różnice pomiędzy zespołami w naszej lidze są niewielkie. Wystarczy, że będziemy mieli słabszy dzień i możemy przegrać z Widzewem. Mamy jednak dużo większy potencjał. Przed tym meczem możemy się obawiać tylko siebie samych" - ocenił trener lidera Ekstraklasy.

Stołeczny zespół przystępuje do spotkania z Widzewem po niedzielnym zwycięstwie w Poznaniu nad Lechem 3-1.

"Mam nadzieję, że moi piłkarze już o nim zapomnieli. Owszem, dobrze wykonali swoją robotę. Jednak teraz czekam na spokojny mecz. Chciałbym wreszcie zacząć spotkanie na własnym boisku od prowadzenia i go wygrać. A nie tak, jak bywało w większości spotkań, kiedy odrabialiśmy straty" - powiedział Urban.

Przed rywalizacją z "Kolejorzem", Legia przegrała na własnym boisku z Jagiellonią 1-2, odnotowując pierwszą porażkę w tym sezonie.

"Już na początku sezonu mówiłem, że mecz z drużyną z Białegostoku będzie dla nas najtrudniejszy w tej rundzie. Nie myliłem się. Lechowi należy się szacunek, że grając w tym stylu, zdobywa tak dużo punktów. Wiedziałem jednak, że "Kolejorza" nie musimy się obawiać. Zagraliśmy na miarę swoich możliwości i to wystarczyło" - przyznał szkoleniowiec "Wojskowych", który prawdopodobnie nie będzie mógł skorzystać z Ivicy Vrdoljaka. Chorwat nadal narzeka na ból ścięgna Achillesa.

Podobnie jak poprzednie spotkanie ligowe Legii, również piątkowe będzie prowadziło sześciu sędziów: Paweł Gil jako główny, Piotr Sadczuk i Marcin Borkowski - asystenci liniowi, Robert Małek i Hubert Siejewicz - bramkowi, a arbitrem technicznym będzie Konrad Sapela.

Początek meczu Legia - Widzew w piątek o godz. 20.45.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Legia Warszawa - Widzew Łódź!

Wyniki, terminarz i tabela T-Mobile Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | widzew łódź | Jan Urban | Ivica Vrdoljak | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama