Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Jan Urban: Celem jest awans do 1/16 finału Ligi Europejskiej

Trener piłkarzy Legii Warszawa Jan Urban z optymizmem czeka na rywalizację w grupie J Ligi Europejskiej. Szkoleniowiec uważa, że Lazio Rzym, Trabzonspor i Apollon Limassol to drużyny do przejścia, a celem jest awans do 1/16 finału.

- W naszej grupie jest jeden bardzo atrakcyjny rywal - Lazio Rzym. Turcy z kolei to zespół trochę egzotyczny. Mimo wszystko wymagający, skoro mogli zapłacić Polonii Warszawa pięć milionów euro za Adriana Mierzejewskiego. Drużyna z Limassolu trafiła do ligi dzięki zmaganiom o krajowy puchar, ale nie chciałbym zagrać z nimi na samym początku ze względu na warunki atmosferyczne na Cyprze - ocenił trener mistrzów Polski.

Reklama

Jako cel stawia swoim piłkarzom awans do kolejnej rundy, czyli 1/16 finału. Uważa, że o drugie miejsce w grupie powalczą z Trabzonsporem.

- Są to czysto teoretyczne rozważania; wszystko rozstrzygnie się po dwóch lub trzech spotkaniach. Czy Lazio jest faworytem? Może i tak, ale nie sądzę, by było silniejsze od Steauy Bukareszt, która wyeliminowała nas w ostatniej rundzie batalii o Ligę Mistrzów - dodał.

Urban chciałby, by Legia powtórzyła wyniki z kwalifikacji Champions League, czyli dwa zwycięstwa i cztery remisy. - Wówczas powinniśmy awansować - przypuszcza.

Ważne jest też dla szkoleniowca, że jego zawodnicy zmierzą się z doświadczonymi graczami takimi jak Niemiec Miroslav Klose, Brazylijczyk Hernanes (obaj Lazio), czy Francuz Florent Malouda (Trabzonspor).

- To na pewno doda moim piłkarzom pewności siebie i podbuduje ich morale. Przeciwnicy są wymagający, ale i atrakcyjni sportowo - zaznaczył.

Na razie największym problemem Legii jest brak klasowych napastników, ale Urban nie chce robić nieprzemyślanych transferów. Zapowiedział, że do końca grudnia raczej nikt nie dołączy do ekipy.

- Często mówiliśmy o tym, że przydałby się napastnik. Z drugiej strony nie chcieliśmy robić rewolucji, ponieważ potrzeba czasu, aby się zrozumieć i efektywnie współpracować. To prawda, że Władimir Dwaliszwili nie jest obecnie w formie, ale to moja rola, aby go odbudować. Marek Saganowski ma z nami dwuletni kontrakt. Być może nie gwarantuje wysokiego poziomu w rozgrywkach o europejskie puchary, ale już w Ekstraklasie jego pomoc jest nieoceniona. Patryk Mikita znajduje się na początku swojej kariery. W większości meczów będziemy grali jednym atakującym i musimy sobie poradzić z tą kadrą do końca grudnia - powiedział.

Z powodu kontuzji kolana Urban nie będzie mógł przez przynajmniej miesiąc stawiać na słowackiego bramkarza Duszana Kuciaka. Jego miejsce między słupkami zajmie Wojciech Skaba.

- Wojtek nigdy nas nie zawiódł, chociaż grał tylko o Puchar Polski. Zawsze był skoncentrowany i zmotywowany, mogliśmy na niego liczyć - wspomniał trener.

Pojawił się także pomysł rozgrywania meczów Ligi Europejskiej na Stadionie Narodowym, ale nie dojdzie do tego, ponieważ nie było wolnych terminów. Nie wiadomo jeszcze czy UEFA nie nałoży na Legię kary za odpalenie rac w rewanżowym meczu eliminacyjnym LM ze Steauą Bukareszt w miniony wtorek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje