Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (16 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (13 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (10 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (10 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (9 pkt.)

Jagiellonia - Legia. Sa Pinto: Chcemy grać dobrze, niekoniecznie pięknie

Trener piłkarzy Legii Warszawa Ricardo Sa Pinto chciałby, żeby jego zespół potrafił grać pięknie, ale najważniejsze, żeby grał dobrze. - Dla mnie to niekoniecznie to samo - powiedział przed piątkowym wyjazdowym meczem 13. kolejki Ekstraklasy z Jagiellonią Białystok.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę polskiej Ekstraklasy

Reklama

- Chcemy grać dobrze przez całe 90 minut, ale dla mnie to niekoniecznie znaczy, że musimy grać pięknie. Chodzi o kontrolowanie przebiegu meczu od początku do ostatniego gwizdka sędziego i zdobycie trzech punktów. W ostatnich dwóch spotkaniach graliśmy pięknie w pierwszych połowach. W meczu ze Śląskiem Wrocław drugą kontrolowaliśmy, z Wisłą Kraków mieliśmy pięć, sześć minut, kiedy straciliśmy koncentrację i to zachwiało naszą pewnością siebie. Ale wróciliśmy do gry i strzeliliśmy gola wyrównującego. To jest coś, co kocham w tej drużynie - nigdy się nie poddaje - podkreślił Sa Pinto.

- Zawsze powtarzam swoim zawodnikom, że kiedy mają piłkę, muszą się cieszyć grą. Muszą wiedzieć, jak to robić, jak grać zespołowo, i potrafią to robić. Ale kiedy nie mamy piłki, musimy być jak 11 żołnierzy i biegać tak długo, dopóki jej nie odzyskamy - dodał portugalski szkoleniowiec stołecznych.

Legia jest trzecia w tabeli, ma 22 punkty i traci jeden do Jagiellonii, która jest liderem.

- Oczekuję, że będzie to najtrudniejsze spotkanie, od kiedy pracuję w ekstraklasie. W mojej ocenie rywale mają najlepszy balans między ofensywą a defensywą. Jagiellonia jest świetnie zorganizowana w obronie i stwarza ogromne zagrożenia w szybkich atakach. Jest pierwsza i dlatego ma dodatkową motywację, a do tego gra przed własną publicznością - ocenił Sa Pinto.

W poprzedniej kolejce dwie bramki dla Legii zdobył Carlitos, m.in. na 3-3 w samej końcówce spotkania ze swoim byłym klubem - Wisłą Kraków.

- Oczekuję samych najlepszych rzeczy od moich piłkarzy, Carlitosa i innych. Dlatego mam nadzieję, że każdy z nich zrobi jeszcze postępy i będzie pomagał drużynie wygrywać kolejne mecze. To nasz wspólny cel, na to wszyscy pracujemy - zaznaczył Sa Pinto.

Sporym problemem Legii w tym sezonie są kontuzje i inne kłopoty zdrowotne. Ani jednego meczu nie rozegrał Jarosław Niezgoda, który wraca do pełni sił po zabiegu serca.

- Niezgoda, Remy, Hamalainen czy Radovic wracają już do treningów, ale nie są jeszcze w stu procentach gotowi. Natomiast na Chrisa Phillipsa i Radosława Cierzniaka będziemy musieli jeszcze trochę poczekać - przyznał.

Spotkanie w Białymstoku zaplanowano na godzinę 20.30.

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Ricardo Sa Pinto

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje