Reklama

Reklama

Henning Berg: Jestem rozczarowany. Wrocławianie doskonale udają

- Mówiłem to już przed meczem – zawodnicy wrocławskiej drużyny potrafią doskonale udawać i sprawiają, że każde starcie wydaje się zdecydowanie groźniejsze, niż jest w rzeczywistości - powiedział trener Legii Warszawa Henning Berg po meczu ze Śląskiem Wrocław (1-1). Szkoleniowiec stołecznego zespołu odniósł się w ten sposób do sytuacji z 66. minuty, kiedy to z boiska wyleciał Tomasz Brzyski.

- Mówiłem to już przed meczem – zawodnicy wrocławskiej drużyny potrafią doskonale udawać i sprawiają, że każde starcie wydaje się zdecydowanie groźniejsze, niż jest w rzeczywistości - powiedział trener Legii Warszawa Henning Berg po meczu ze Śląskiem Wrocław (1-1). Szkoleniowiec stołecznego zespołu odniósł się w ten sposób do sytuacji z 66. minuty, kiedy to z boiska wyleciał Tomasz Brzyski.

Brzyski zaatakował Flavio Paixao za co sędzia Adam Lyczmański pokazał mu żółtą kartkę, a że już wcześniej jedną miał na koncie za dyskusje z arbitrem, to musiał przedwcześnie udać się do szatni.

"Jestem rozczarowany, bo kolejny raz mój zawodnik został wyrzucony z boiska. Piłkarze Śląska dobrze grają w piłkę, ale też znakomicie wymuszają wykluczenia rywali. Gdy mierzyliśmy się z nimi w Pucharze Polski, Vrdoljak musiał opuścić murawę, choć nie zrobił nic złego. Teraz Brzyski również nie zasłużył na karę" - skomentował Berg.

"Bardzo szybko straciliśmy gola i to oczywiste, że przystępowaliśmy do spotkania z innymi założeniami. Z powodu kontuzji Jakuba Koseckiego musieliśmy dokonać zmian w ustawieniu. Wydaje mi się, że dopóki graliśmy w jedenastu, wszystko funkcjonowało dobrze. Zwłaszcza w końcówce pierwszej połowy" - dodał szkoleniowiec Legii.

Reklama

Zobacz więcej w materiale wideo:

Wyniki, terminarz i tabela grupy mistrzowskiej Ekstraklasy

Wyniki, terminarz i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL