Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Gwiazdor Cracovii dobił mistrzów Polski. Jest warty każdych pieniędzy?

Pelle van Amersfoort zdobył ósmego gola w sezonie, nie pozwolił Legii wychylić nosa ze strefy spadkowej i… postawił pod ścianą zarząd Cracovii. Dzięki bramce Holendra "Pasy" pokonały mistrzów Polski 1-0.

Van Amersfoort wywiera coraz większą presję na zarządzie Cracovii. Holender dołożył kolejny argument, by dostać w "Pasach" gwiazdorski kontrakt, ale i to może okazać się za mało. Ósme trafienie w tym sezonie sprawia, że staje się coraz bardziej łakomym kąskiem na transferowym rynku, szczególnie że umowę może podpisać już w styczniu, a odejść za darmo zaraz po sezonie. 

Tym razem van Amersfoort dał Cracovii pierwszą wygraną z Legią przy Kałuży od 16 lat! Porażka dla mistrzów Polski jest tym bardziej bolesna, że w końcu mieli szansę opuścić strefę spadkową, ale po kolejnym meczu wciąż znajdują się pod kreską. 

Reklama

W pierwszej połowie to jednak każde wrzucenie piłki w pole karne Cracovii pachniało golem. Z powodu żółtych kartek nie mógł zagrać Matej Rodin, lider defensywy "Pasów", a z Jakubem Jurasem obrona Cracovii była podziurawiona jak durszlak. 

Legia Warszawa z kolejną porażką na koncie

Sytuacje sam na sam z Karolem Niemczyckim mieli Kacper Skibicki  i Mahir Emreli, a w kliku sytuacjach krakowianie piłkę wybijali w ostatnim momencie. Cracovia skazana była na grę z kontry i stałe fragmenty gry, ale przy obecnej dyspozycji mistrzów Polski było to zdecydowanie wystarczające. Po rzucie rożnym piłka trafiła do Pelle van Amersfoorta, a ten z pięciu metrów huknął tak mocno, że nawet słynny "pajacyk" Artura Boruca nie był w stanie zatrzymać piłki. 

Po bramce gospodarze cofnęli się jeszcze bardziej i zagęścili pole karne, więc goście zaczęli uderzać z dystansu. Niemczycki jednak znów był lepszy od Bartosza Slisza i Luquinhasa. W 39. minucie Legia powinna jednak dostać rzut karny, bo van Amersfoort uderzył łokciem Hołownię. Sędzia Jarosław Przybył mógł tego nie widzieć, ale dziwne, że nie otrzymał sygnału z wozu VAR, by przyjrzeć się sytuacji.

Podsumowanie kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasa w każdy poniedziałek o 20:00 - zapraszają: Staszewski, Peszko i goście!

Już w przerwie trener Marek Gołębiewski przeprowadził dwie zmiany, a po niespełna 70 minutach wymienił już łącznie czterech zawodników. Legia jednak znajduje się w takim dołku, że ani podstawowi gracze, ani rezerwowi nie byli w stanie zagrać choćby przyzwoicie. Przed długi czas przewagę mieli gospodarze, a Otar Kakabadze udowodnił, że jego piękna bramka w meczu z Rakowem Częstochowa to nie był przypadek. Gruzin znów huknął z pierwszej piłki, ale tym razem pomylił się o centymetry, bo piłka trafiła w słupek. 

W końcówce przewagę miała Legia, ale niewiele z tego wynikało i dzięki wygranej Cracovia awansowała na 10. miejsce. Mistrzowie Polski ciągle są na 16. 

Cracovia - Legia Warszawa 1-0 (1-0) 

Gole: Pelle van Amersfoort (19. dośrodkowanie Michala Siplaka)               

Żółte kartki: Hanca, Lusiusz, van Amersfoort - Luquinhas, Wieteska, Josue. 

Cracovia: Niemczycki - Rapa, Jugas, Siplak - Kakabadze, Myszor (82. Rakoczy), van Amersfoort, Lusiusz (53. Rasmussen), Hanca, Pestka - Piszczek (64. Rivaldinho). 

Legia: Boruc - Nawrocki, Wieteska, Hołownia (46. Nawotka), Ribeiro - Skibicki (46. Gomes), Josue, Slisz, Luquinhas (84. Ciepiela), Mladenović (68. Pekhart) - Emreli (58. Włodarczyk). 

Sędziował: Jarosław Przybył. 

Widzów: 10213. 

Z Krakowa Piotr Jawor 

Zasady plebiscytu As Sportu 2021 możesz przeczytać w tym miejscu

By przejść do głosowania - kliknij w tym miejscu!




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy