Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

El. LE: PAE Atromitos - Legia Warszawa 0-2 w meczu rewanżowym 3. rundy

Legia Warszawa pokonała 2-0 grecki PAE Atromitos na wyjeździe w rewanżowym meczu 3. rundy el. Ligi Europy. Wicemistrzowie Polski wywalczyli awans do ostatniej rundy eliminacji, w której zagrają ze zwycięzcą dwumeczu Glasgow Rangers - FC Midtjylland. Legia w sześciu meczach el. LE nie straciła jeszcze ani jednego gola.

Kliknij, by przejść do zapisu relacji na żywo z meczu PAE Atromitos - Legia Warszawa

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne z mecz Atromitos - Legia

- W rewanżu spodziewam się zupełnie innego Atromitosu - mówił przed meczem trener Legii Warszawa Aleksandar Vuković. Serb pomylił się jednak w ocenie rywala - grecki zespół był dokładnie taki sam, jak w pierwszym spotkaniu. Wycofany, bojaźliwy, atakujący tylko wówczas, gdy Legia popełniała rażące błędy. Innymi słowy - wyjątkowo słaby.

Reklama

Vuković kolejny raz zatrzymał na ławce Carlitosa, stawiając w ataku na Sandro Kulenovicia. W rewanżu z powodu urazu nie mogli zagrać Domagoj Antolić i Arvydas Novikovas. Pierwszy z nich został zastąpiony przez Cafu, drugi przez Pawła Stolarskiego. 23-letni Polak zagrał jako prawy obrońca, a na skrzydło przesunięty został Marko Veszović.

Legioniści już w pierwszym meczu wyczuli chyba, że na łatwiejszego rywala w 3. rundzie eliminacji trafić nie mogli, bowiem już od pierwszych chwil rewanżu rzucili się do ataku. W pierwszych dziesięciu minutach dwukrotnie powinni objąć prowadzenie, ale ich akcje nie kończyły się nawet celnym strzałem. Najpierw piłki w polu karnym w dogodnej sytuacji nie opanował Luquinhas, po minucie powtórzył to Walerian Gwilia.

Chwilę później wicemistrz Polski dostał sygnał ostrzegawczy. Jeden z rywali zdecydował się na strzał z rzutu wolnego z boku pola karnego Legii i Radosław Majecki miał mnóstwo szczęścia. Mocno bita piłka minęła bramkarza i trafiła w poprzeczkę.

Całe szczęście kilka minut później Legia objęła w końcu prowadzenie. Lewą stroną przedarł się Cafu, łatwo ogrywając Taha Kahilę. Portugalczyk wycofał piłkę do Gwilii, a ten podał przed pole karne do Stolarskiego. Były gracz Lechii Gdańsk uderzył płasko w kierunku dalszego słupka, a węgierski bramkarz Atromitosu nawet nie próbował interweniować. 1-0!

Wydawało się, że w sytuacji, w której grający z kontry Atromitos potrzebuje dwóch bramek do wywalczenia awansu, nic nie powinno Legii grozić. Nic bardziej mylnego. Mimo że Grecy nie zmienili swojego stylu gry, to jeszcze przed przerwą wypracowali sobie dwie sytuacje, które mogły skończyć się golem. Najpierw minimalnie za wysoko uderzył jednak Georgios Manousos, a później przed dobiciem piłki do pustej bramki rywala uprzedził Igor Lewczuk.

Sytuację tuż po przerwie uspokoił Gwilia. W 51. minucie gruziński pomocnik zamknął dośrodkowanie Veszovicia i złożył się do strzału w ekwilibrystyczny sposób. Gwilia sięgnął piłki zewnętrzną częścią prawej strony, czym zaskoczył bramkarza, trafiając do bramki przy bliższym słupku!

W tamtym momencie mecz mógł się już w zasadzie zakończyć. Atromitos nie wierzył w odrobienie strat, Legia nie wierzyła w roztrwonienie przewagi i chciała dowieźć korzystny rezultat jak najmniejszym nakładem sił.

13 minut przed końcem spotkania na boisku wreszcie zameldował się Carlitos, zmieniając Luquinhasa. Hiszpan wykreował sobie jedną okazję, ale piłka po rykoszecie utknęła w bocznej siatce.

Awansem do kolejnej rundy Legia uratowała honor polskich drużyn, chroniąc je od pobicia negatywnego rekordu. Gdyby wicemistrzowie Polski odpadli dziś z Atromitosem, byłoby to poprawieniem rekordowego wyniku sprzed roku, gdy 16 sierpnia z pucharami pożegnały się wszystkie polskie ekipy.

W kolejnej rundzie Legia zmierzy się najprawdopodobniej z Glasgow Rangers, które jutro rozegra rewanżowy mecz z duńskim FC Midtjylland. W pierwszym Szkoci wygrali 4-2.

Wojciech Górski

PAE Atromitos - Legia Warszawa 0-2 (0-1)

Bramki: 0-1 Stolarski (29.), 0-2 Gwilia (51.).

Żółte kartki: Atromitos - Spiros Risvanis, Alexandros Katranis; Legia - Luis Rocha.

Sędzia: Bas Nijhuis (Holandia).

Pierwszy mecz: 0-0. Awans: Legia.

Atromitos: Balazs Megyeri - Spyridion Natsos, Spyros Risvanis, Dimitris Goutas, Alexandros Katranis - Farley Rosa, Tal Kahila (58. Roland Ugrai), Madson (69. Javier Umbides), Charis Charisis, Giorgos Manoussos - Apostolos Vellios (83. Clarck Nsikulu).

Legia: Radosław Majecki - Paweł Stolarski, Artur Jędrzejczyk, Igor Lewczuk, Luis Rocha (62. Mateusz Wieteska) - Andre Martins, Cafu - Marko Vesovic (68. Dominik Nagy), Walerian Gwilia, Luquinhas (77. Carlitos) - Sandro Kulenovic.

Liga Europy: wyniki, drabinka, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL