Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (15 pkt.)

Ekstraklasa piłkarska - Berg o nowych piłkarzach Legii

Trener Legii Warszawa Henning Berg na konferencji prasowej poprzedzającej piątkowe spotkanie z Koroną Kielce przede wszystkim ocenił możliwości nowych piłkarzy. Norweski szkoleniowiec odniósł się również do triumfu Justyny Kowalczyk na igrzyskach w Soczi.

W najbliższy weekend ekstraklasa piłkarska wznawia rozgrywki po przerwie zimowej. W piątek Berg zadebiutuje w roli trenera Legii w oficjalnym meczu. Według niego nie będzie problemu w rundzie wiosennej z zastąpieniem Dominika Furmana, który odszedł do Tuluzy.

- Taka jest polityka klubu. Nie mogliśmy blokować tego transferu, jeśli po Furmana zgłosiła się drużyna z dobrej ligi i zaoferowała dużo pieniędzy. Na jego pozycji mogą grać Daniel Łukasik, Helio Pinto, Ivica Vrdoljak, Tomasz Jodłowiec lub Michał Kopczyński - zapewnił szkoleniowiec.

Reklama

Berg ocenił również piłkarzy, którzy mają wzmocnić Legię w rundzie wiosennej. W sparingach dobrze spisywał się wypożyczony z Ole Brasil 22-letni Brazylijczyk Guilherme Costa Marques. W czwartek do Warszawy przyleciał natomiast Portugalczyk Orlando Sa, który po pozytywnym przejściu testów medycznych ma podpisać 3,5-letni kontrakt.

- Guilherme może występować zarówno w defensywie, jak i bezpośrednio za napastnikiem, po obu stronach boiska. Jestem z niego zadowolony, ale w składzie mamy dużą konkurencję. Jeśli chodzi o Orlando Sa to jesteśmy optymistycznie nastawieni. Jest napastnikiem o odmiennej charakterystyce od tych, których mamy do dyspozycji. Na pewno stworzy konkurencję na tej pozycji - ocenił trener Legii.

Norweg został zapytany również o ocenę występu Justyny Kowalczyk, która w czwartek zdobyła złoty medal olimpijski w Soczi w biegu narciarskim na 10 km techniką klasyczną. Jej największa rywalka Marit Bjoergen zajęła dopiero piąte miejsce.

- Niestety nie mam dużo czasu na oglądanie igrzysk. To dobrze dla Polski, że Justyna wygrała w Soczi. Pewna dominacja Norwegów w tej konkurencji została przełamana i to też jest korzystne. Mogę tylko pogratulować Justynie - przyznał Berg.

Z kolei Ivica Vrdoljak zapewnił, że zespół jest doskonale przygotowany i w kolejnych meczach będzie walczył o powiększenie pięciopunktowej przewagi nad drugim Górnikiem Zabrze i sześciopunktowej nad Wisłą Kraków.

- Po podziale punktów wszyscy doskoczą do lidera, więc chcemy zgromadzić jak największy dorobek, aby w fazie play off mieć trochę spokoju. Mam nadzieję, że nadal będziemy grali ofensywnie. Jednak wszyscy musimy pracować nad tym, aby nie było tak wielu porażek. Z pewnością musimy być bardziej skoncentrowani w defensywie - podkreślił Chorwat.

Z powodu zawieszenia za kartki w piątek nie będą mogli zagrać Tomasz Jodłowiec (za żółte) i Jakub Wawrzyniak (za czerwoną). W szerokiej kadrze zabraknie również Marka Saganowskiego, Jakuba Koseckiego, Michała Żyro oraz Michała Kopczyńskiego. Zawodnicy ci wrócili do treningów po kontuzjach, ale nie są jeszcze gotowi do gry. Nie wiadomo czy przy ustalaniu składu brany pod uwagę będzie Orlando Sa.

Początek meczu Legia - Korona o godz. 20.30.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje