Reklama

Reklama

Dariusz Dziekanowski: Legia nie gra na miarę oczekiwań

Były piłkarz reprezentacji Polski i Legii Warszawa Dariusz Dziekanowski nie jest zaskoczony zmianą trenera w stołecznym klubie. Jana Urbana zastąpił Norweg Henning Berg. "Szkoda mi Janka, ale po tym zespole oczekuje się więcej" - powiedział.

Po 21 kolejkach mistrzowie Polski prowadzą w tabeli Ekstraklasy, jednak fatalnie spisali się w Lidze Europejskiej (pięć kolejnych porażek bez zdobycia gola). Na dodatek w rozgrywkach Pucharu Polski, w których mieli bronić trofeum, odpadli już w 1/8 finału.

"Jeśli brać pod uwagę tylko miejsce w Ekstraklasie, to warszawski zespół spełnił oczekiwania. Jedynie to. Jeśli popatrzymy na styl gry, należałoby postawić znak zapytania, a gdyby oceniać występy w europejskich pucharach, wygląda to słabo. Prawda jest taka, że od Legii trzeba wymagać nie tylko wyników, ale także stylu. Legia musi dominować. Budżet tego zespołu nie pozostawia wątpliwości, że powinien prowadzić w lidze. Pierwsze miejsce w Ekstraklasie to minimum" - przyznał Dziekanowski.

Reklama

"Nie widziałem takiego meczu, po którym można byłoby powiedzieć, że Legia pokazała styl na poziomie Ligi Europejskiej czy Ligi Mistrzów. Ten zespół chyba do końca nie rozumiał, jakie są cele i czego od niego oczekujemy. Zresztą piłkarze na pewno nie są zadowoleni ze swojej postawy. Legia powinna dominować, a prezentuje się słabo" - dodał 63-krotny reprezentant Polski.

W tej sytuacji zwolnienie trenera Urbana nie wydaje się zaskoczeniem. "Czy to zasadna decyzja? Klub powinien zrobić teraz ruchy. Szkoda mi Janka, z którym grałem wiele lat, ale on wiedział, jak duże są oczekiwania. Zresztą nie odchodzi z niczym, wywalczył przecież dublet w poprzednim sezonie" - przypomniał Dziekanowski.

44-letni Berg, 100-krotny reprezentant Norwegii, oficjalnie rozpocznie pracę na Łazienkowskiej 1 stycznia. W przeszłości był piłkarzem m.in. Blackburn Rovers i Manchesteru United (triumf w Lidze Mistrzów w 1999 roku). Jako trener prowadził Lyn Oslo, Lillestroem i krótko Blackburn.

"Czy jego zatrudnienie będzie strzałem w dziesiątkę? Ktoś, np. prezes, musi wziąć teraz w Legii odpowiedzialność. Za wizję drużyny i za to, jak to wszystko ma wyglądać. Zobaczymy, jakim trenerem okaże się Berg. Każdy ma swój początek. Oczywiście jesteśmy zaskoczeni tym nazwiskiem, ale na pewno Legia zrobiła wywiad w środowisku i można mieć nadzieję, że będzie pasował do zespołu" - przyznał były zawodnik Legii, Widzewa, Celticu Glasgow, Bristol City i FC Koeln.

Zdaniem rodaka Berga - Ole Gunnara Solskjaera (grali razem w MU), nowy trener Legii "wprowadzi zasady obowiązujące w Premier League". Czy to się przyjmie na polskim gruncie?

"Praca w Anglii jest bardzo ciężka, tam nikt nie wspomina o zmęczeniu z powodu grania co trzy dni. Fajnie, że nowy trener Legii może skorzystać z doświadczenia w Premier League, ale np. Janek Urban też funkcjonował w silnej zagranicznej lidze (hiszpańskiej - przyp. red). Każdy ma swoją wizję i styl, kopiowanie pomysłów nie zawsze się sprawdza. Trzeba potrafić wycisnąć jak najwięcej z materiału ludzkiego, którym się dysponuje" - podkreślił Dziekanowski.

Berg, jak zapewniają jego współpracownicy, nie boi się stawiać na młodych piłkarzy. W Legii utalentowanych zawodników nie brakuje, ale niektórzy nie robią spodziewanych postępów.

"Ważne, jak młodzi zawodnicy szykują się do wielkiej piłki, m.in. pod względem przygotowania fizycznego i mentalnego. Mamy z tym problem w Polsce. U nas narzeka się na zbyt intensywne treningi, przemęczenie, granie co kilka dni. To nie jest normalne" - zakończył Dariusz Dziekanowski.


Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy