Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 4 .Radomiak (4 pkt.)
  • 5 .Piast Gliwice (3 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (3 pkt.)

Chojniczanka - Legia Warszawa 1-2 w ćwierćfinale Pucharu Polski

Piękny gol Patryka Mikity nie wystarczył pierwszoligowej Chojniczance, żeby sprawić niespodziankę w meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski z Legią Warszawa. Obrońcy tytułu wygrali 2-1. Rewanż odbędzie się 18 listopada w Warszawie.

Pojedynek z Legią to dla Chojniczanki święto i na stadionie tego pierwszoligowego klubu zasiadł nadkomplet widzów, bo specjalnie na tę okazję ustawiono tymczasową trybunę.

Trener legionistów Stanisław Czerczesow dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie. Na ławce rezerwowych usiedli m.in. Duszan Kuciak i Nemnja Nikolić. Szansę otrzymali Arkadiusz Malarz i Marek Saganowski.

Trener gospodarzy Mariusz Pawlak zapowiadał, że jego zespół nie zamierza się tylko bronić. Pierwsze minuty należały jednak do obrońców tytułu. Już w 4. minucie dobrym dośrodkowaniem z lewego skrzydła popisał się Łukasz Broź. Stojan Vranjesz jednak nie zdążył zamknąć akcji. Potem Legia ruszyła prawą flanką. Guilherme wstrzelił mocno piłkę w pole karne, ale żaden z jego kolegów nie doszedł do tego zagrania.

Potem do głosu zaczęli dochodzić gospodarze wykorzystując błędy legionistów w środku boiska (straty Guilherme i Igora Lewczuka). Pierwszoligowcom brakowało precyzji w decydującym momencie, żeby poważniej zagrozić bramce strzeżonej przez Malarza. W 17. minucie Andrzej Rybski przewrotką starał się zaskoczyć golkipera Legii, ale bez powodzenia.

W 24. minucie goście objęli prowadzenie. Michał Kucharczyk dokładnie zacentrował z lewej strony. Stojan Vranjesz wyskoczył najwyżej w polu karnym i strzałem głową zmusił do kapitulacji Damiana Podleśnego. Gol dodał skrzydeł podopiecznym Czerczesowa, którzy w 34. minucie mogli podwyższyć prowadzenie po składnej akcji. Tomasz Jodłowiec zagrał do Kucharczyka, a ten uderzył z woleja. Podleśny z trudem wybił piłkę na rzut rożny.

Obrońcy tytułu przeważali, ale do końca pierwszej połowy legioniści nie potrafili tego udokumentować.

Reklama

Na początku drugiej połowy Piotr Kieruzel omal nie strzelił samobója po wrzutce Kucharczyka. Chwilę później euforia zapanowała wśród kibiców Chojniczanki. Patryk Mikita, były gracz Legii, zdecydował się na mocny strzał z dalszej odległości. Piłka nabrała rotacji, a żle ustawiony Malarz nie zdołał jej wybić.

Podrażnieni legioniści ruszyli do ataku. W 55. minucie minimalnie chybił Dominik Furman z 16 metrów. Bliski szczęścia był także Kucharczyk, ale w porę z interwencją zdążył Podleśny.

W 57. minucie gospodarze mieli doskonałą okazję, żeby strzelić drugiego gola. Błąd popełnił Bartosz Bereszyński, który źle obliczył lot piłki. Dzięki temu Rafał Grzelak znalazł się w sytuacji sam na sam. Malarz odważnym wybiegiem uratował swój zespół przed stratą gola.

Gospodarze nastawili się na kontry i dwukrotnie przed szansą stanął Rafał Grzelak, ale za pierwszym razem został zablokowany, a potem trafił w swojego kolegę z drużyny.

W 70. minucie na boisku pojawił się najlepszy snajper Legii Nemanja Nikolić, który zastąpił Saganowskiego. Jednak to inny rezerwowy stołecznego zespołu przesądził o wyniku spotkania. W 78. minucie strzał Guilherme zablokowali obrońcy Chojniczanki. Piłka dotarła jednak do Ondreja Dudy, który precyzyjnie uderzył po ziemi i Podleśny musiał wyciągać piłkę z siatki.

Pierwszoligowcy jeszcze poderwali się do walki i mogli doprowadzić do remisu. Malarz już jednak nie dał się pokonać.

Rewanż odbędzie się 18 listopada w Warszawie.

We wtorkowych meczach 1/4 finału Pucharu Polski Zawisza Bydgoszcz zremisował bezbramkowo ze Śląskiem Wrocław, a Zagłębie Sosnowiec przegrało z Cracovią 1-2.

Po meczu powiedzieli:

Stanisław Czerczesow (trener Legii): "Kibice, którzy przybyli na to spotkanie, nie powinni żałować. Rywale okazali się jednym z lepszych zespołów, z jakimi graliśmy. Widzieliśmy dużo meczów tej drużyny, w dzisiejszym pokazała się z bardzo dobrej strony".

Mariusz Pawlak (trener Chojniczanki): "Gratuluję zwycięstwa Legii i dziękuję za docenienie naszej postawy. Zdawaliśmy sobie sprawę z klasy rywala, musieliśmy zaprezentować się najlepiej jak umiemy. Próbowaliśmy grać pressingiem, co kosztowało nas sporo sił i stwarzało Legii dogodne okazje po prostopadłych podaniach. My również mieliśmy swoje szanse. Będziemy walczyć do końca, choć przed rewanżem jesteśmy w trudnej sytuacji".

MKS Chojniczanka Chojnice - Legia Warszawa 1-2 (0-1)

Bramki: 0-1 Stojan Vranjesz (24.), 1-1 Patryk Mikita (48.), 1-2 Ondrej Duda (78.)

Żółte kartki - Chojniczanka: Wojciech Lisowski, Jakub Mrozik, Radosław Bartoszewicz, Rafał Grzelak; Legia: Guilherme, Bartosz Bereszyński.

Sędzia: Tomasz Wajda (Żywiec). Widzów: ok. 4,5 tys.

Chojniczanka: Damian Podleśny - Wojciech Lisowski, Marcin Biernat, Piotr Kieruzel, Przemysław Pietruszka - Łukasz Kosakiewicz (76. Przemysław Czerwiński), Jakub Mrozik, Radosław Bartoszewicz, Andrzej Rybski (68. Barłomiej Niedziela), Rafał Grzelak - Patryk Mikita (73. Dragan Jelić).

Legia: Arkadiusz Malarz - Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak, Igor Lewczuk, Łukasz Broź - Guilherme, Dominik Furman (60. Ondrej Duda), Tomasz Jodłowiec (61. Michał Pazdan), Stojan Vranjesz, Michał Kucharczyk - Marek Saganowski (70. Nemanja Nikolić).

Wyniki i terminarz 1/4 finału Pucharu Polski


Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Chojniczanka | Puchar Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje