Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Były piłkarz krytycznie o działaniach Legii. "To nie służy nikomu"

Legia Warszawa pewnie zmierza po mistrzowski tytuł i jeśli wszystko ułoży się po jej myśli, może wywalczyć go nawet bez gry, jeśli Raków Częstochowa w środowym meczu PKO Ekstraklasy ulegnie Jagielloni Białystok. Wielu piłkarzom jednak kończą się kontrakty i nie wiadomo, jaka będzie ich przyszłość. Zdaniem byłego piłkarza zespołu ze stolicy Jacka Bednarza taka polityka źle wpływa na długofalową wizję całego projektu, jakim jest Legia. - Trzymanie nad głową miecza Damoklesa, który wisi i zaraz ma spaść, nie służy żadnemu pracownikowi - powiedział Bednarz w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Pod wodzą Czesława Michniewicza Legia nie tylko zmieniła taktykę, ale i styl gry, dzięki czemu zdecydowanie poprawiła wyniki. Mecze mistrzów Polski ogląda się bardzo przyjemnie, bo zespół z Warszawy kreuje wiele sytuacji, prezentuje się ładnie dla oka i przede wszystkim pewnie wygrywa, nawet z największymi rywalami do tytuły jak Pogoń Szczecin czy Piast Gliwice.

PKO Ekstraklasa: co dalej z kontraktami w Legii?

Cały czas jednak spora grupa piłkarzy nie wie, jaka będzie ich przyszłość. Paweł Wszołek, Artur Boruc, Walerian Gwilia, Marko Vesović, Mateusz Cholewiak i Joel Valencia wciąż nie doczekali się podpisania nowych kontraktów. Zdaniem Jacka Bednarza, byłego piłkarza ale i dyrektora sportowego Legii, taka polityka nie służy nikomu w klubie. 

- Zbliża się koniec sezonu u znów grupa piłkarzy w Legii nie jest pewna swojej przyszłości. Dla dobra drużyny i projektu dobrze, by takie sprawy załatwić jak najszybciej. Trzymanie w niepewności rodzi problemy, nie tylko w piłce, ale w każdej branży. Trzymanie nad głowią miecza Damoklesa, który wisi i zaraz ma spaść, nie służy żadnemu pracownikowi - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Bednarz uważa, że niektórzy gracze, tacy jak Cholewiak czy Valencia, myślami są już w innym klubie. Były gracz Legii zarzuca też drużynie z Warszawy, że nie budowała doświadczenia kilku młodych piłkarzy, na czele z Arielem Mosórem. - Tak młody piłkarz potrzebuje zaufania. Myślę, że pewnie chcieliby go przy Łazienkowskiej zostawać, pytanie tylko, czy i on tego chce, bo młodzież w tym zespole dostaje bardzo niewiele szans - ocenia Jacek Bednarz.

Ekstraklasa - wyniki, terminarz i tabela

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje