Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

Bramkarz Lokeren Boubacar Barry nie ma pretensji do fanów Legii

Boubacar Barry, bramkarz belgijskiego Lokeren, zapewnia, że sprawa jest zamknięta i nie ma pretensji do pseudokibiców Legii o obraźliwe okrzyki podczas meczu Ligi Europejskiej.

Legia przegrała w Lokeren 0-1 i dodatkowo została surowo ukarana przez UEFA za zachowanie swoich kibiców.

Reklama

Za uznane za rasistowskie napisy i okrzyki oraz odpalanie rac przez fanów Legia m.in. będzie musiał rozegrać dwa mecze LE u siebie bez udziału publiczności i zapłacić 105 tysięcy euro kary.

Kibice Legii mieli obrażać bramkarza Lokeren Boubacara Barry'ego, ale ten twierdzi, że niewiele z tego zrozumiał i pretensji nie ma.

- Nie przejmowałem się tymi odgłosami. To arbiter zwrócił mi na nie uwagę. Powiedział mi, że przerwie mecz z powodu tych okrzyków i tak się stało - powiedział Barry w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

- Nie rozumiałem tego, co krzyczała ta grupa. To było jakieś uuu czy coś w tym stylu - dodał.

- Pewna grupa ludzi źle się zachowywała, ale generalnie Legia ma bardzo dobrych kibiców - podsumował bramkarz z Wybrzeża Kości Słoniowej.

Dowiedz się więcej na temat: KSC Lokeren | Legia Warszawa | Liga Europejska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje