Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

​Boruc wstawił się za Legią i dostaje po uszach!

Artur Boruc nigdy nie krył się z tym, że jest wiernym sympatykiem Legii Warszawa. Teraz wstawił się za nią po decyzji UEFA o walkowerze. I dostaje za to po głowie od niektórych kibiców z Wysp Brytyjskich.


Artur Boruc napisał na Twitterze po angielsku:

Reklama

"Do wszystkich prawdziwych kibiców - zasady zasadami. Ale to jest mój klub (w oryginale ‘cLub’ z dużym ‘L’ oznaczającym Legię), mój dom, moja Miłość. Na moim miejscu zrobilibyście to samo".

Wpis Boruca podało dalej ponad 300 osób,  a blisko 800 dodało go do ulubionych. Nie brakowało jednak adwersarzy bramkarza reprezentacji Polski.

"Sam to napisałeś - zasady są zasadami, dlatego to wina Legii albo faceta, który zmarnował DWA rzuty karne" - odpisał Borucowi kibic Colin Jordan. I to był jeden z bardziej kulturalnych głosów sporu.

Nie można takim nazwać wypowiedzi Jamesa Christiego: "Celtic to twój poprzedni pracodawca, klub w stosunku do którego również wyznawałeś miłość, więc okaż mu trochę szacunku, albo zamknij gębę tłuściochu".

Fanka Will Ruddle wzięła Artura w obronę, odpowiadając Christiemu: "Legia była dla niego czymś w rodzaju pierwszego klubu, kara jest głupia i nie fair. No i Artur jest Polakiem".

Christie nie  dał za wygraną, odpowiadając Arturowi i fance: "Właśnie dlatego powinien się sensownie wypowiadać, albo trzymać się z dala od tej sprawy. Legia złamała zasady i stąd walkower 0-3. To proste".

Will ripostowała: "Wiem, ale musisz zrozumieć frustrację Artura. Legia dla niego znaczy więcej niż Celtic i ‘The Saints’".

Dyskusja była gorąca, a głosów nie merytorycznych (np. Colin Jordan w końca nazwał Boruca "Pijackim damskim bokserem"). Najważniejsze, że m.in. dzięki wsparciu Artura dla Legii, sprawa walkowera nabrała znamion międzynarodowej. Żyją nią nie tylko zainteresowane strony w Polsce i w Glasgow, ale też kibice w Anglii.

W miniony piątek Komisja Dyscyplinarna UEFA ukarała Legię walkowerem 0-3 za udział w meczu rewanżowym z Celtikiem, zawieszonego za czerwoną kartkę Bartosza Bereszyńskiego. W ten sposób mistrzowie Polski wypadli z gry o Ligę Mistrzów, choć pokonali Szkotów w dwumeczu 6-1. UEFA rozpatrzyła już odwołanie Legii w tej sprawie, ale werdyktu jeszcze nie opublikowała.

Co sądzisz o werdykcie UEFA? Dyskutuj!
 
  


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje