Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (5 pkt.)

Berg po meczu z Ajaksem: Radović nie był gotowy do gry

- Zagraliśmy dobry mecz. Mieliśmy więcej dogodnych sytuacji od rywala i wynik powinien być inny - ocenił Henning Berg, trener Legii Warszawa po porażce z Ajaksem w Amsterdamie 0-1 w meczu 1/16 finału Ligi Europejskiej. Rewanż 26 lutego w Warszawie.

Zobacz zestaw par i wyniki 1/16 finału Ligi Europejskiej

Reklama

- W pierwszej połowie byliśmy za bardzo ustawieni defensywnie. Po przerwie jednak więcej atakowaliśmy i wyglądało to zupełnie inaczej. Taki jest futbol. Nie zawsze wygrywa zespół, który ma więcej szans na zdobycie bramki. Jednak teraz z optymizmem czekamy na rewanż - powiedział Berg.

Trener Legii odniósł się do niespodziewanej decyzji o odsunięciu od kadry meczowej lidera zespołu Miroslava Radovicia, który chce odejść do chińskiego drugoligowca Hebei China Fortune. "Rado" zasiadł na trybunach. Było to drugie poważne osłabienie, bo wcześniej kontuzja kostki wyeliminowała z gry Ondreja Dudę.

- Miroslav Radović nie był gotowy do gry. Całe zamieszanie z jego transferem spowodowało, że mentalnie nie był gotowy. Brak tak ważnego zawodnika to była katastrofa dla zespołu. To zdecydowany lider drużyny na boisku i poza nim. Dla trenera to niezwykle ważny gracz. Decyzję o jego absencji podjąłem po spotkaniu z graczem. Nie był odpowiednio skupiony. Miroslav powiedział, że chce odejść z Legii do drugoligowego klubu z Chin - wyjaśnił Berg.

- Uważam, że zagraliśmy bardzo dobrze w pierwszej połowie. Legia zaprezentowała się podobnie jak z Celtikiem Glasgow. Arek Milik strzelił piękną bramkę, dzięki czemu grało nam się nieco spokojniej. Arek bardzo chciał pokazać swoje możliwości. Ostatnio ciężko pracował i postanowiłem dać mu szansę. Gra przeciwko polskiej drużynie dodatkowo go motywowała - powiedział Frank de Boer, trener Ajaksu Amsterdam.

- Mieliśmy nadzieję, że po przerwie również będziemy mieli przewagę. Jednak Legia grała już dużo bardziej ofensywnie. Nie potrafiliśmy grać z kontrataku, ponieważ polski zespół dobrze się bronił. Rywale mieli trzy lub cztery sytuacje i nasz bramkarz musiał ratować zespół przed stratą bramki - dodał trener Ajaksu.

- Jestem zadowolony z tego wyniku, bo on napawa optymizmem przed rewanżem. W Warszawie będzie bardzo trudno, ale mamy teraz 60 procent szans na awans - zakończył.

Czy Legia awansuje? Dyskutuj!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje