Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Artur Jędrzejczyk nie zna szczegółów powrotu do Legii Warszawa

Legia Warszawa przed kilkoma dniami poinformowała, że wypożyczyła z Krasnodaru Artura Jędrzejczyka, a tymczasem piłkarz jeszcze dzisiaj rano twierdził, że nie zna szczegółów swojego powrotu do Warszawy. Wszystko wskazuje jednak, że transfer dojdzie do skutku. O godzinie 13.45 rozpoczęły się badania medyczne zawodnika w stołecznym klubie.

"Jędza" zaczął grać w piłkę w Igloopolu Dębica, a w 2006 roku trafił do Legii. Początkowo był wypożyczany, ale od sezonu 2010/2011 był podstawowym obrońcą warszawskiej drużyny. Zdobył z nią trzy Puchary Polski i mistrzostwo kraju.

W maju 2013 roku podpisał trzyletni kontrakt z FK Krasnodar. Rosjanie zapłacili za jego transfer 2,2 mln euro. Przed rokiem zerwał więzadła krzyżowe i długo musiał leczyć poważną kontuzję.

Jesień obecnego sezonu nie była dla niego szczególna - wystąpił w sześciu spotkaniach ligowych oraz czterech Ligi Europy.

Reklama

W minionym tygodniu Legia poinformowała, że osiągnęła porozumienie z FK Krasnodar w sprawie wypożyczenia piłkarza na pół roku. 

W Legii miałby szansę na regularne występy, dzięki czemu mógłby odbudować formę i wywalczyć miejsce w reprezentacji Polski przed mistrzostwami Europy, które w czerwcu rozegrane zostaną we Francji.

"Jędza" pojawił się w Warszawie na ostatnim meczu Legii z Piastem Gliwice (1-1), ale w rozmowie z polsatsport.pl we wtorek rano stwierdził, że słyszał o ofercie z Legii, ale nie zna żadnych szczegółów.

Tymczasem legia.net poinformowała, że Jędrzejczyk jeszcze we wtorek przejdzie testy medyczne, a następnie podpisze półroczny kontrakt z Legią.

AKTUALIZACJA: Dokładnie o godzinie 13.45 Legia Warszawa na swoim oficjalnym koncie na Twitterze poinformowała, że Artur Jędrzejczyk przechodzi badania w klubie.

Reklama

Reklama

Reklama