Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (25 pkt.)

Arka - Legia. Dean Klafurić: Czeka nas wielkie święto

W środę Legia Warszawa stanie przed szansą wywalczenia pierwszego w sezonie trofeum. W finale Pucharu Polski mistrzowie kraju zmierzą się z obrońcą trofeum Arką Gdynia. - Jutro czeka nas wielkie piłkarskie święto. Zagramy finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym, przepięknym obiekcie. To wielkie święto dla kibiców, trenerów i piłkarzy, dla wszystkich, którzy kochają piłkę - mówi podekscytowany trener legionistów Dean Klafurić.

Legia jest ostatnio w lepszej formie. Dzięki trzem wygranym z rzędu mistrzowie Polski zapewnili sobie występ w finale Pucharu Polski i wdrapali się na pierwsze miejsce w Lotto Ekstraklasie. Na przeciwnym biegunie znajduje się Arka. Zespół Leszka Ojrzyńskiego nie zdołał awansować do grupy mistrzowskiej, przegrał oba spotkania derbowe z Lechią Gdańsk, a do tego w poprzedniej kolejce zaliczył wstydliwą przegraną przed własną publicznością z Piastem Gliwice 1-5.

Reklama

- Statystyka ma wpływ psychologiczny. To że my wygraliśmy trzy mecze, a oni przegrali cztery jest ważne, ale jak wspomniałem, to mecz pucharowy i każdy wynik jest możliwy - przestrzega Klafurić. Do tego ostatnie spotkanie z Arką zakończyło się porażką legionistów. - Doskonale znamy zespół Arki. Przeanalizowaliśmy dokładnie ich grę. To jest zespół typowo pucharowy, więc może wygrać z każdym. Są w stanie skoncentrować się na tym jednym konkretnym meczu. Wiemy, jak trener Ojrzyński ustawia swój zespół i jak go mobilizuje. Aleksandar Vuković przekazał mi wiele informacji na ten temat. Podchodzimy do tego meczu z gorącym sercem i chłodną głową. Jesteśmy profesjonalistami, przygotowujemy się do tego meczu, jak do każdego innego. Atmosfera w drużynie jest dobra. To oczywiście pomaga zespołowi zmobilizować się przed meczem - dodaje Klafurić.

Środowego meczu nie może się już doczekać Miroslav Radović. 34-latek ma już wprawdzie w dorobku Puchar Polski wywalczony z Legią, ale nigdy nie dokonał tego na Stadionie Narodowym. - Przed rozpoczęciem tego sezonu powiedziałem, że moim marzeniem jest zagrać w finale Pucharze Polski. Ostatnio miałem kontuzję, której nabawiłem się właśnie podczas meczu z Arką. Myślę jednak, że w takim spotkaniu zagrałbym tutaj nawet z jedną nogą. Jestem do dyspozycji trenera, chociaż to on ostatecznie zadecyduje o wyjściowym składzie - uważa piłkarz Legii.

Mistrzowie Polski przystąpią do jutrzejszego meczu w niemal najsilniejszym składzie. Zabraknie tylko niedysponowanych od jakiegoś czasu Krzysztofa Mączyńskiego i Michała Kopczyńskiego. Do dyspozycji Klafuricia jest za to Artur Jędrzejczyk.

Interia zaprasza na tekstową relację na żywo z meczu Arka - Legia. Początek o 16.00

Tutaj znajdziesz relację na żywo na urządzenia mobilne

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Arka Gdynia | Puchar Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje