Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

Apel sponsora Legii Warszawa ws. szarej strefy na rynku firm bukmacherskich

Główny sponsor Legii Warszawa zaapelował o rozwiązanie problemu tzw. szarej strefy na rynku firm bukmacherskich. Według raportu przedstawionego we wtorek przez głównego sponsora Legii Warszawa, jednej z czterech zarejestrowanych w Polsce firm bukmacherskich - "Fortunę", ten rynek w kraju w 91 procentach opanowany jest przez firmy mające siedzibę poza granicami. W ten sposób mają unikać płacenia podatków w Polsce, opierając swoją działalność na transakcjach internetowych.

- Jako główny sponsor Legii chcemy wspierać sport, bo bez niego rynek bukmacherski by nie istniał. Jednak chcemy rywalizacji na równych zasadach z firmami internetowymi, na których działalności tracimy my i Skarb Państwa. We Francji jest podobne prawo, ale jest ono egzekwowane poprzez blokowanie stron nielegalnie działających operatorów - powiedział na spotkaniu z przedstawicielami mediów reprezentant "Fortuny" Konrad Łabudek.

Reklama

Poza tym ustawa o grach hazardowych z 19 listopada 2009 roku nie zabrania przez takie firmy sponsorowania sportu, ale nie pozwala na nagłaśnianie tego w reklamach.

- Firmy bukmacherskie są naturalnym źródłem finansowania klubów piłkarskich na całym świecie. Tacy giganci jak Manchester United, Real Madryt, Bayern Monachium czy Juventus Turyn podpisują wielomilionowe kontrakty z bukmacherami, co pozwala im na pozyskiwanie gwiazd oraz wspieranie dzieci i młodzieży. Niestety takich przykładów w Polsce jest niewiele, bo działa tylko czterech legalnych operatorów - powiedział prezes Legii Bogusław Leśnodorski.

W związku z tą sytuacją firma doradcza "Roland Berger" przygotowała raport z trzema propozycjami rozwiązań obecnej sytuacji. Jedną z nich jest blokowanie dostępu do stron internetowych i uniemożliwianie dokonywania płatności za pośrednictwem internetu.

- Skala strat dla budżetu państwa oraz organizacji sportowych jest widoczna +gołym okiem+. Nam bardzo zależy na stabilnym finansowo sponsorze, który angażuje się w rozwój klubu. Przykładem może być nasza Akademia Piłkarska. Na wybudowanie jej siedziby w Sulejówku potrzebujemy około 18 mln zł. Sami nie jesteśmy w stanie wygenerować takiej kwoty. W czasie naboru do naszej akademii zgłasza się około czterech tysięcy dzieci. Obecnie możemy przyjąć tylko 200 - przekonywał dyrektor wykonawczy mistrza Polski Jakub Szumielewicz.

Innym rozwiązaniem zaproponowanym we wtorek jest wprowadzenie pięcioprocentowego podatku od obrotu dla wszystkich operatorów łącznie z internetowymi. Natomiast trzecią propozycją jest wprowadzenie 20-procentowego podatku od przychodów z gier i zakładów.

- Drugie rozwiązanie z powodzeniem działa na Słowacji. Z kolei trzecia propozycja to model czeski i brytyjski. Jednak najprostszym do wprowadzenia w życie rozwiązaniem, byłaby blokada nielegalnie działających operatorów zagranicznych. Takie rozwiązanie zastosowano we Francji. Nie wymaga to dużych nakładów finansowych ani zmiany regulacji prawnych - zaznaczył Łabudek.

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Ekstraklasa | firmy bukmacherskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje