Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Zaskakujący ruch klubu Ekstraklasy

Zaskakujący ruch. Łukasz Zjawiński nie wyróżniał się w Stali Mielec, czy da radę w wyżej notowanej Lechii Gdańsk?

W jednym z przedsezonowych wywiadów, zwykle dyplomatyczny trener Lechii Gdańsk - Piotr Stokowiec - wyraźnie podkreślał konieczność pozyskania zawodnika na pozycję nr "10".

"Dziennikowi Bałtyckiemu" mówił: -  Wszystkie siły finansowe chcemy przekierować na zawodnika numer "10". Takiego playmakera szukamy od kilku sezonów. Potrzebny jest nam na tę pozycję zawodnik z dużą jakością.

Tymczasem zamiast reżysera gry Lechia pozyskała właśnie Łukasza Zjawińskiego, który poprzednio grał w Stali Mielec, ostatnio został przesunięty do rezerw tego klubu. Zjawiński mierzy aż 193 cm, co determinuje sposób jego gry. To zawodnik lepiej czujący się w powietrzu niż na ziemi. Jego pozycja startowa w Lechii nie będzie należeć do najłatwiejszych. Numerem jeden w ataku "Biało-Zielonych" jest Łukasz Zwoliński, który zdobył bramkę na ligową inaugurację z Jagiellonią w Białymstoku. Do gry wciąż gotów jest najlepszy snajper Lechii w Ekstraklasie, Flavio Paixao. Z wypożyczenia wrócił i na swoją szansę czeka, 18-letni Kacper Sezonienko. Jest jeszcze 20-letni rówieśnik Zjawińskiego, Mateusz Żukowski, kiedyś grający w linii ataku, ostatnio raczej skrzydłowy.

Reklama

Lechia Gdańsk. Łukasz Zjawiński dołączył do drużyny

W poprzednich rozgrywkach w Ekstraklasie w barwach Stali Mielec Zjawiński w 24 meczach zdobył jednego gola. Duża konkurencja w ataku i dotychczasowa kariera zawodnika rodem z Pszczyny czyni ten transfer mało zrozumiałym.

Kibicuj naszym na IO w Tokio! - Sprawdź

Studio Ekstraklasa na żywo w każdy poniedziałek o 20:00 - Sprawdź!

To nie jedyne wzmocnienie linii napadu Lechii Gdańsk przed meczem z Wisłą Płock (2 sierpnia, godz. 18). Z Mali dotarły niezbędne dokumenty, które sprawiają, że Bassekou Diabate jest zdolny do gry i może zadebiutować w polskiej lidze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje