Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Trener nowego lidera: Nie interesuje mnie tabela

Lechia Gdańsk pokonała na wyjeździe Bruk-Bet Termalicę Nieciecza 2-0 i jest liderem tabeli PKO BP Ekstraklasy. Trener Lechii Tomasz Kaczmarek absolutnie nie popada w euforię.

- Zagraliśmy dziś bardzo poprawny mecz, zwłaszcza druga połowa była niezła w naszym wykonaniu - powiedział po wygranym meczu w Niecieczy, trener Lechii Gdańsk, Tomasz Kaczmarek, który miał zastrzeżenia do pierwszej części spotkania.

- Bardzo dobrze zaczęliśmy to spotkanie, była nawet bramka nieuznana, z powodu minimalnego spalonego Ilkaya Durmusa. W tym fragmencie meczu dobrze graliśmy piłką i często zmienialiśmy stronę. Po około 20 minutach zdjęliśmy nogę z gazu, straciliśmy przyspieszenie i daliśmy przeciwnikowi energię - tłumaczył Kaczmarek.

- W przerwie udało nam się skorygować pewne detale. Zawodnicy lepiej wykonywali swoje zadania. Dziękujemy kibicom za doping, kawał drogi pokonali, dziś ich było dobrze słychać - przyznał trener Lechii Gdańsk.

Reklama

Gdański szkoleniowiec zaskoczył pomysłem z Tomaszem Makowskim na prawej obronie. Nie był to udany mecz gdańskiego zawodnika, przeważnie grającego w linii pomocy.

- Tomek jest w bardzo dobrej formie, chciałem go mieć na boisku. Dziś był taki mecz, że chciałem, by boczni obrońcy zagrali jak pomocnicy. Mateusz Żukowski po meczu z Legią spędził dużo czasu na podróże z kadrą młodzieżową, stąd nie byłem pewny jego dyspozycji - zaznaczył Kaczmarek.

Bruk-Bet Termalica stwarzał zagrożenie zwłaszcza po akcjach prawą stronę, gdzie grał Makowski.

- Był moment, gdy nie wyglądaliśmy dobrze, mieliśmy problemy jako zespół w pierwszej połowie, nie tylko Makowski popełniał błędy. Za jego słabsze momenty biorę odpowiedzialność na siebie - przyznał Tomasz Kaczmarek.

Lechia Gdańsk po dwóch latach przerwy jest wiceliderem Ekstraklasy. Co jest zatem celem tej drużyny w tym sezonie?

- Nie przykładam wagi do obecnej tabeli, liczy się tabela na koniec sezonu. Na teraz liczy się praca, którą wykonujemy, jesteśmy na początku drogi. Bruk-Bet 12 razy strzelał na naszą bramkę, dużo było dziś momentów, w których mogliśmy zagrać lepiej. Chcemy jak najlepiej przygotować się do następnego meczu, to wszystko - zaznaczył trener Lechii Gdańsk, Tomasz Kaczmarek.

Maciej Słomiński, Nieciecza


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy