Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Thomas von Heesen: Sebastian Mila trenuje wreszcie tak, jak tego oczekuję

Trener Lechii Gdańsk Thomas von Heesen zapowiedział, że w kadrze na wyjazdowy mecz z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza znajdą się Sebastian Mila i Michał Chrapek, którzy ostatnio nie mieli zbyt wysokich notowań u niemieckiego szkoleniowca.

Za kadencji niemieckiego trenera Mila na boisku pojawił się w lidze tylko raz - zagrał ostatnie 20 minut w przegranym 1-2 spotkaniu z Piastem w Gliwicach, natomiast Chrapek nie znalazł się nawet w meczowej "18".

"Sebastian trenuje wreszcie tak, jak tego oczekuję. Prezentuje bardzo dobry poziom i jestem prawie przekonany, że znajdzie się w kadrze na niedzielną konfrontację. Do Mielca zamierzam także zabrać Chrapka. Michał zrobił ostatnio spory postęp, zrozumiał też wiele rzeczy, a poza tym prezentuje się lepiej od Peszki. Nie twierdzę jednak, że jest lepszym graczem od Sławka, tylko że znajduje się w lepszej formie od niego" - skomentował.

Reklama

Po ostatnim zremisowanym 1-1 spotkaniu ekstraklasy z Górnikiem Zabrze właśnie Peszko, który wszedł na murawę w 62. minucie, naraził się na sporą krytykę von Heesena.

"Oczekiwania wobec zawodników, którzy występowali wcześniej w Bundeslidze, na pewno są w Polsce bardzo duże. Podczas ostatniego meczu Sławek w ogóle mnie jednak nie słuchał. Jego główną bronią jest prędkość, dzięki której może zdobywać teren, tymczasem on niepotrzebnie schodził do środka i pakował się w 4-5 rywali. Peszko to miły gość, ale w futbolu to jednak za mało, bo trzeba być głównie twardym typem" - podkreślił.

54-letni trener biało-zielonych określił również, jacy piłkarze nie mogą liczyć na grę w prowadzonym przez niego zespole. "Wszystkich zawodników traktuję jak swoich synów i przed wszystkimi drzwi są otwarte. Muszą tylko przekonać mnie podczas treningów. Nigdy nie wystąpi u mnie natomiast ten, kto gra dla siebie, a nie dla drużyny" - wyjaśnił.

Von Heesen nie mógł się natomiast nachwalić kilku zawodników Lechii. Szczególnie wyróżnił Macieja Makuszewskiego, Michała Maka, Grzegorza Kuświka i Ariela Borysiuka. 

"Makuszewski to brylant, który znajduje się w znakomitej formie. Maciej trenuje jak zwariowany i jest na boisku moją prawą ręką. Od Borysiuka, jako kluczowego zawodnika środka pola, wymagałbym tylko większej decyzyjności i ustawiania kolegów na boisku. Świetnie rozwija się też Mak, który moim zdaniem powinien niebawem dostać powołanie do kadry narodowej. Cieszę się również, że po pauzie za żółte kartki do składu wraca Kuświk, który także jest naszym silnym punktem" - ocenił.

O ile jednak Kuświk zagra w Mielcu, o tyle w niedzielnym spotkaniu nie wystąpi Mak, który z powodu kontuzji kostki nie trenował do czwartku. Poza tym Piotr Wiśniewski ma kłopoty z pachwiną, natomiast Lukas Haraslin z powodu problemów z "ósemką" musiał często fatygować się do dentysty. 19-letni słowacki pomocnik zmagał się z gorączką i niewykluczone, że przejdzie nawet operację - jego przerwa w treningach potrwa 10 dni.

W trzech ostatnich meczach Lechia zdobyła siedem punktów, ale w każdym z nich dobrze zagrała tylko przez jedną połowę.

"Na pewno tego nie planowaliśmy. Cały czas staramy się poprawić wiele elementów, jak wyprowadzanie akcji, kontrola piłki, szybsza gra we wszystkich formacjach, wykorzystanie skrzydłowych. Też lubię, kiedy wynik dobrze układa się od pierwszych minut, bo wtedy gra jest ustawiona, ale nie zawsze przecież tak jest. Najważniejsze, aby mieć siły, zarówno fizyczne jak i mentalne, aby walczyć przez 90 minut" - podsumował Thomas von Heesen.

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Typuj wyniki spotkań Ekstraklasy



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje