Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

PKO Ekstraklasa. Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze. Powrót Łukasza Zwolińskiego

Na mecz Lechii Gdańsk z Górnikiem Zabrze (sobota godz., 15) do dyspozycji trenera będzie już Łukasz Zwoliński, który ostatnio zmagał się urazem. Czy znajdzie miejsce w składzie?

W przedsezonowym wywiadzie, bramkarz Lechii Gdańsk, Dusan Kuciak powiedział nam m.in.:

- Łukasz Zwoliński powinien celować w koronę króla strzelców Ekstraklasy - proszę tak napisać.

Na razie najlepszym strzelcem Ekstraklasy jest Mikael Ishak z Lecha Poznań, który ma na koncie osiem goli. Zwoliński ma pięć, czyli niewiele mniej. Różnica polega na tym, że Ishak jest kapitanem Lecha, wszystkie mecze grał w podstawowym składzie, a dwa gole zdobył z rzutów karnych. "Zwolak" wystąpił od pierwszej minuty w ośmiu meczach, w meczu z Wrocławiu ze Śląskiem zmarnował rzut karny, jednak od zmiany trenera w Lechii jego pozycja w drużynie zmieniła się o czym mówił nam Jakub Wawrzyniak przed meczem Lechii z Legią Warszawa.

Reklama

- Mam wrażenie, że za kadencji poprzedniego trenera Łukasz Zwoliński nosił bagaż niepewności. W jego grze było widać obawę, że jeśli nie wykorzysta jednej czy drugiej sytuacji w następnym meczu od początku wystąpi Flavio Paixao. Teraz widać, że poczuł zaufanie i je odpłaca. W ostatnich trzech meczach zdobył cztery bramki.

Dobrą passę, o której mówił Wawrzyniak, Zwoliński podtrzymał w spotkaniu z Legią, w którym podwyższył wynik na 3-0. Niestety z kolejnego spotkania, z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza napastnika wyłączył uraz pleców. Lechia nie odczuła braku snajpera i dość łatwo wygrała kolejne spotkanie 2-0.

Na konferencji prasowej przed spotkaniem z Górnikiem Zabrze (sobota, godz. 15) trener Lechii, Tomasz Kaczmarek mówił, że na spotkania ze Ślązakami, Łukasz Zwoliński będzie już do dyspozycji.

- Łukasz wraca do gry, nadal niedostępni są Joseph Ceesay i Kristers Tobers - przyznał Tomasz Kaczmarek.

Trener Lechii zaczyna mieć pozytywny ból głowy na niektórych pozycjach. Przez lata mówiło się, że Lechia gra bez klasycznej "10", a tu nagle ma ich nadmiar.

- Miłosz Szczepański dobrze pracuje na treningach, zaliczył dwa dobre występy w rezerwach. Na pozycji nr "10" ostatnio gra Flavio i robi to bardzo dobrze.  Wrócił do gry Marco Terrazzino, Kuba Kałuziński w kadrze młodzieżowej zagrał dwa bardzo dobre spotkania. Oni nie mogą być wszyscy razem być na boisku. W następnych tygodniach wszyscy dostaną szanse - powiedział Tomasz Kaczmarek.

Tomasz Kaczmarek: by odnieść sukces potrzebujemy więcej niż 11 zawodników

Podobny problem bogactwa jest na pozycji defensywnego pomocnika. Z powodu nadmiaru żółtych kartek ze składu na mecz z Górnikiem Zabrze wypada Jarosław Kubicki. Trener Kaczmarek został zapytany o Jana Biegańskiego, który na wyjazd do Niecieczy nie zmieścił się nawet w 20-osobowej kadrze.

- To zawodnik z dużym potencjałem, naszym zadaniem jest pomóc mu by się rozwinął. Na pozycje "6-8" jest pięciu zawodników, ostatnio na zaufanie zasługują Gajos i Kubicki, reszta walczy za ich plecami. Janek zaliczył bardzo dobry start w Lechii. To niełatwe dla młodego zawodnika, gdy jedzie na kadrę, gdzie jest kapitanem, a potem wraca i nie mieści się w "20". Z Jankiem bardzo dużo rozmawiam, to na pewno zawodnik któremu bardzo zależy - powiedział trener Lechii Gdańsk.

Tomasz Kaczmarek odniósł się również ogólnie do wyborów personalnych i kryteriów, które stosuje.

- Zależy mi na tym, bym był dla moich zawodników jak najbardziej nieprzewidywalny. Nie chcę by moje wybory personalne determinował tylko wynik, żeby było tak, że gdy wygrywamy będzie grała ta sama "11". Liczy się forma i dyspozycja, każdy mecz ma inne wymagania. By odnieść sukces musimy mieć dużo więcej niż 11 zawodników - podsumował trener Lechii Gdańsk, Tomasz Kaczmarek.

Maciej Słomiński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama