Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 5 .Raków Częstochowa (14 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (11 pkt.)

​PKO Ekstraklasa. Lechia Gdańsk. Bartosz Kopacz: Nie zasłużyliśmy na porażkę

- Myślę, że zagraliśmy niezłe spotkanie. Szkoda tego meczu, ponieważ z mojej perspektywy nie zasłużyliśmy na porażkę - powiedział Bartosz Kopacz po poniedziałkowym meczu z Lechem Poznań (0-1). Lechia Gdańsk doznała drugiej ligowej porażki z rzędu i oddaliła się od czołówki PKO Ekstraklasy.

Starcie Lechii z Lechem nie było piłkarskim świętem. Oba zespoły ożywiły się dopiero po przerwie, ale nie stworzyły zbyt wielu sytuacji podbramkowych. - Myślę, że zagraliśmy niezłe spotkanie. Szkoda tego meczu, ponieważ z mojej perspektywy nie zasłużyliśmy na porażkę. Uważam, że remis byłby bardziej sprawiedliwy, a przy odrobinie szczęścia można było się pokusić o zwycięstwo - stwierdził Bartosz Kopacz, cytowany przez oficjalną stronę gdańskiego klubu. 

Bramkę na wagę triumfu "Kolejorza" zdobył w 84. minucie z rzutu karnego Mikael Ishak. Gospodarze mieli mało czasu na odpowiedź, a w dodatku kończyli mecz w osłabieniu, ponieważ czerwoną kartkę - za dwie żółte - obejrzał Michał Nalepa. - Boli to tym bardziej, że straciliśmy bramkę z rzutu karnego, a nie po składnej akcji Lecha. Przez to niestety nie zdobyliśmy żadnych punktów - dodał. 

Reklama

Kopacz dość niespodziewanie zastąpił na prawej stronie defensywy Karola Filę. - Miałem okazję zagrać w tym systemie z trzema obrońcami już w poprzednim klubie, więc nie była to dla mnie zupełnie nowa sytuacja i wiedziałem, jak się należy poruszać i jak powinienem się zachowywać. Starałem się robić to co do mnie należy. Myślę, że wyszło z tego parę fajnych akcji po mojej stronie boiska - ocenił piłkarz. 

- Wiadomo, że nie jestem typem zawodnika, który będzie biegać od linii do linii. Raczej starałem się zabezpieczać "tyły", ale w miarę możliwości chciałem się również podłączać do akcji ofensywnych. Teraz przyjdzie pora na dokładne przeanalizowanie mojego występu, żeby móc dokładnie ocenić, jak to wyglądało - podsumował.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje