Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Piotr Stokowiec: Mistrzostwo Polski to byłoby mistrzostwo świata

- Lechia osiąga bardzo dużo w tym sezonie. My już mamy mistrzostwo. Jeżeli udałoby się zdobyć mistrzostwo Polski to można to nazwać mistrzostwem świata – mówił trener Lechii Gdańsk po zdobyciu Pucharu Polski.

Na konferencję prasową 47-letni szkoleniowiec przyprowadził wyjątkowego gościa - własną córkę.  - Chciałem jej wynagrodzić to, że tak rzadko się widzimy. Skorzystać z tej chwili, że jesteśmy razem - tłumaczył. - Zawód trenera jest ciężki. Potrzeba dużo wyrozumiałości ze strony rodziny. Dziękuję za tą wyrozumiałość - dodał.

Z dedykacją dla nieżyjącego prezydenta Gdańska

Nie tylko ten obrazek świadczy jak to był ważny moment w karierze trenera Lechii, który wywalczył pierwsze trofeum sprawując tę  funkcję. Ale to też był historyczny moment dla Lechii Gdańsk. Drugi triumf w Pucharze Polski. Poprzedni był zdobyty w 1983 roku. - Odnieśliśmy historyczny sukces - mówił Stokowiec. - Gramy dla kibiców, to jest bardzo ważne. Liczy się dla nas każdy tysiąc. To dla nas wielkie święto. Cały Gdańsk jest dumny z tej drużyny. Dla Gdańska to jest wielka chwila. Chciałbym zadedykować ten puchar największemu kibicowi Lechii Gdańsk, nieżyjącemu prezydentowi Pawłowi Adamowiczowi - dodał z wielkim naciskiem.

Reklama

Podczas ceremonii wręczania trofeum szkoleniowiec gdańskiej drużyny dostał gorące gratulacje od  obecnej prezydent miasta Aleksandry Dulkiewicz. Nie chciał zdradzić treści prywatnej rozmowy. - Pani prezydent też wspomniała o zmarłym prezydencie - wspomniał tylko.

Przygotowane cztery transfery

Stokowiec podkreślał jednak przede wszystkim sportową wagę zdobytego w stolicy trofeum. - Ten puchar jest nagrodą za cały sezon. Wiemy jakie są nasze możliwości. Mamy puchar i zapewniony medal w Ekstraklasie. Lechia osiąga bardzo dużo w tym sezonie. My już mamy mistrzostwo. Jeżeli udałoby się zdobyć mistrzostwo Polski to można to nazwać mistrzostwem świata - zaznaczył.

Przypominał, że Lechia znajduje się w trakcie przebudowy. Zmieniają się proporcje tej drużyny, gra więcej zawodników polskich i zawodników młodych. - Nie będziemy mieli problemu z wypełnieniem przepisu o młodzieżowcu - powiedział.

I ta przebudowa ma trwać. - Jesteśmy blisko sfinalizowania 3-4 transferów na przyszły sezon. Na miarę naszych możliwości. Powoli chcemy odbudowywać tę markę. Chcę to zacząć. Stworzyć silne fundamenty. Krok po kroku. Realizuję swoją wizję wspólnie ze sztabem sportowym - zapowiedział trener Lechii.

Na razie jednak trener i piłkarze cieszą się z pucharu, ze zrealizowania ambitnego celu, który wydawało się przerastał możliwości zespołu, który w poprzednim sezonie bronił się przed spadkiem. - Powtarzam często nasze motto: "celuj w księżyc a wylądujesz gdzieś między gwiazdami". Myślę, że wylądowaliśmy gdzieś w okolicach Jowisza.

Z PGE Narodowego Olgierd Kwiatkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama