Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

Piotr Nowak: Korona jest groźna dla każdego

Trener piłkarzy Lechii Gdańsk uważa, że o sukcesie w sobotnim meczu Ekstraklasy z Koroną w Kielcach zadecydują nie tylko umiejętności, ale także przygotowanie fizyczne i mentalne. „Rywale są groźni dla każdego i nigdy nie dają za wygraną” - ocenił Piotr Nowak.

Niezależnie od wyniku ostatniego w tym roku meczu piłkarze Lechii spędzą przerwę zimową co najmniej na drugiej pozycji w tabeli. Wicelider Ekstraklasy zamierza jednak odnieść w Kielcach kolejne zwycięstwo.

Reklama

"To ostatni w tym roku mecz i szczególnie zależy nam, aby zaprezentować się w nim z jak najlepszej strony. Chcemy umocnić swoją pozycję w tabeli, ale zdajemy sobie sprawę, że gospodarze również zamierzają wywalczyć trzy punkty. Rywale mają aspiracje, aby wreszcie znaleźć się w górnej ósemce i zwycięstwo w sobotnim meczu znacznie przybliży ich do tego celu" - stwierdził szkoleniowiec gdańszczan.

W pierwszym spotkaniu Lechia pokonała w sierpniu Koronę na własnym stadionie 3-2, ale zwycięską bramkę zdobyła dopiero w 86. minucie - jej autorem był Grzegorz Kuświk, który w tej konfrontacji dwa razy trafił do siatki.

"W tym meczu prowadziliśmy już 2-0 i wydawało się, że wszystko mamy pod kontrolą, tymczasem w 70. minucie goście doprowadzili do wyrównania. Na szczęście w końcówce udało nam się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę" - przypomniał.

Nie tylko ostatnie spotkanie pokazało, że Korona jest bardzo niewygodnym przeciwnikiem dla Lechii. Dwa z sześciu wcześniejszych meczów pomiędzy tymi drużynami zakończyło się remisem, a cztery triumfem kieleckiego zespołu.

"Korona jest groźna dla każdego. Siła tej drużyny polega na tym, że jej piłkarze nigdy nie odpuszczają, nigdy nie dają za wygraną i zawsze walczą do końca. I chwała im za to. Ten zespół odżył oraz zaczął zdecydowanie lepiej i agresywniej grać po przyjściu trenera Bartoszka. Kielczanie są szczególnie groźni, za sprawą bardzo dobrych zawodników w ofensywie, na własnym stadionie. Ten szkoleniowiec wpoił również swoim piłkarzom grę wysokim pressingiem i zasadę atakowania rywali przy każdym wyprowadzaniu piłki. Co prawda dwa ostatnie mecze zakończyły się ich porażką 0-1, ale trzy wcześniejsze zwycięstwami i na pewno nie były one dziełem przypadku" - przyznał trener Nowak.

52-letni szkoleniowiec zdaje sobie sprawę, że jego drużyna nie zapewni sobie w Kielcach zwycięstwa tylko za sprawą walorów stricte piłkarskich. "Spodziewam się i oczekuję meczu walki, który trzeba będzie wybiegać. O zwycięstwie na pewno nie zadecydują jedynie umiejętności, ale także przygotowanie fizyczne i mentalne" - zauważył.

W sobotnim meczu w Lechii zabraknie pauzującego za żółte kartki Serba Milosa Krasica, który razem z Marco Paixao wystąpił we wszystkich ligowych spotkaniach biało-zielonych. Poza tym kontuzje wyeliminowały środkowego obrońcę Mario Malocę oraz defensywnego pomocnika Simeona Sławczewa. Chorwat opuści trzecie, a Bułgar czwarte kolejne spotkanie.

"Milos to wiodąca postać naszego zespołu. Jego brak będzie z pewnością widoczny i odczuwalny. Na szczęście pozostali zawodnicy są zdrowi, a kandydatem do gry w podstawowym składzie jest trzeci Serb Aleksandar Kovacević, który został ofiarą przepisu dopuszczającego występ tylko dwóch zawodników spoza Unii Europejskiej. Kovacević pali się do gry, a za nim przemawia również to, że dał bardzo dobrą zmianę w wygranym 3-0 ostatnim spotkaniu ze Śląskiem Wrocław" - podsumował Nowak.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Korona Kielce - Lechia Gdańsk!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Nowak | Lechia Gdańsk | Korona Kielce | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje