Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Michał Chrapek chce odbudować się w Lechii po powrocie z Catanii

Michał Chrapek wrócił po Polski nieudanej przygodzie we włoskiej Serie B. 23-letni piłkarz podpisał trzyletni kontrakt z Lechią Gdańsk. - Mam czystą kartę i chcę w Lechii odbudować się - zapowiedział.

W czerwcu 2014 roku Chrapek przeszedł z Wisły do Catanii za około 1,5 miliona euro. Podpisał z włoskim klubem, który spadł wtedy z Serie A, czteroletni kontrakt. Drużyna z Sycylii zajęła co prawda w Serie B 15. miejsce, ale za korupcję została karnie zdegradowana do Serie C.

Reklama

- Miałem wobec siebie większe oczekiwania. Liczyłem, że będę grał zdecydowanie więcej. Sezon rozpocząłem jednak nieźle, bo wystąpiłem w pełnym wymiarze w bodajże pierwszych czterech meczach, ale później nastąpiła zmiana trenera. Kolejne spotkanie było jednak w moim wykonaniu słabsze i od razu wylądowałem po nim na ławce rezerwowych. Pod względem sportowym nie był to dla mnie udany rok, o co też mam do siebie pretensje - ocenił.

23-letni piłkarzy nie ukrywa, że chciał zostać we Włoszech, ale nie miał konkretnych propozycji. - Dla zawodnika, który chce się rozwijać, ten kraj to super wybór. Dlatego nie dziwię się naszym rodakom, że po słabszych sezonach nie zdecydowali się wrócić do kraju tylko zostali na Półwyspie Apenińskim. Ja w pierwszym roku nie grałem za dużo i nie wyrobiłem sobie też odpowiedniej marki, dlatego czekałem na inne oferty. Nie dostałem jej także z Wisły - wyjaśnił.

Nowy nabytek gdańskiej drużyny podkreślił, że w jednym elemencie polska Ekstraklasa przewyższą włoską odpowiedniczkę - chodzi o infrastrukturę.

- Otoczka jest zupełnie inna. Włosi generalnie grają na starych obiektach, natomiast w naszym kraju możemy pochwalić pięknymi i nowoczesnymi stadionami. Przewodzi w tym Lechia, bo występować na PGE Arenie to sama przyjemność - zauważył.

Wychowanek Victorii Jaworzno zdaje sobie sprawę, że w gdańskim zespole czeka go spora rywalizacja w środku pomocy.

- Zamykam temat Catanii. W Gdańsku zamierzam ciężko trenować i regularnie grać. Mam czystą kartę i chcę w Lechii odbudować się. Warunki ku temu są znakomite, bo jako młody zawodnik znalazłem się w gronie piłkarzy potrafiących grać w piłkę. Jest się zatem od kogo uczyć. Zdaję sobie sprawę, że kandydatów do występów w drugiej linii jest sporo, ale to jest normalna, albo wręcz pożądana sytuacja. Konkurencja musi być, bo wtedy każdy daje z siebie 100 procent i wszyscy na tym korzystają - stwierdził.

Były zawodnik Wisły Kraków nie wystąpił jeszcze w tym sezonie w ligowym meczu, ale zapewnia, że jest dobrze przygotowany do rozgrywek.

- Pod względem fizycznym nie mam żadnych zaległości. Praktycznie cały okres przygotowawczy przepracowałem w Catanii bez kontuzji, mam też na koncie dwa spotkania w Pucharze Włoch. Od motoryki wiele zależy, bo bez walki i biegania meczu się nie wygra - skomentował.

Środkowy pomocnik Lechii dodał, że przez rok nie stracił kontaktu z polską Ekstraklasą. Przed wyjazdem do Włoch zabrał ze sobą dekoder i w miarę możliwości starał się oglądać wszystkie spotkania.

- W tym sezonie nie opuściłem prawie żadnego. Liga specjalnie się nie zmieniła, bo nadal jest bardzo wyrównana i każdy może wygrać z każdym. Często też ktoś niedoceniany, jak teraz Piast, odpala. Przed przyjściem do Lechii nikt mi nie mówił o planach zespołu, ale takie słowa nie były potrzebne. Każdy przecież widzi, co tu się tworzy. Na papierze mamy przecież bardzo silną drużynę, musimy to tylko wreszcie potwierdzić na boisku - podsumował Michał Chrapek.

Dowiedz się więcej na temat: Michał Chrapek | Lechia Gdańsk | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama