Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Lechia – Pogoń 2-1. Runjaić i Stokowiec komentują mecz

- Nie chcę nikogo krytykować, ale w sytuacji, w której Lechia zdobyła pierwszą bramkę z rzutu wolnego, wcześniej faulowany był Radosław Majewski - trener Pogoni Kosta Runjaić nie krył pretensji do sędziego po porażce w Gdańsku. Szkoleniowiec Lechii Piotr Stokowiec wiedział, że po kontuzjach ofensywa ucierpi.


Reklama

Lechia wygrała i umocniła się na prowadzeniu w Ekstraklasie.

Gdańszczanie o sześć punktów wyprzedzają Legię, która z Wisłą Płock zmierzy się dzisiaj o godz. 18

Oto, co po hicie Ekstraklasy powiedzieli trenerzy obu zespołów:

Kosta Runjaić (trener Pogoni Szczecin): "Co tu powiedzieć po takim meczu, w którym - moim zdaniem - pokazaliśmy dobry futbol, ale zakończył się on kiepskim wynikiem? Jesteśmy bardzo rozczarowani, a nawet sfrustrowani. Od początku próbowaliśmy grać w piłkę i grać ofensywnie. Moim zdaniem w tym meczu tylko jedna drużyna grała w piłkę, ale dwa stałe fragmenty zadecydowały o rezultacie. Jak widać Lechia była bardzo efektywna. 

Gratulacje dla rywali, bo futbol jest taki, że liczy się tylko końcowy wynik, a on był dla nas niekorzystny. Uważam też, że w kilku sytuacjach arbiter podejmował nie do końca dobre decyzje. Nie chcę nikogo krytykować, ale w sytuacji, w której Lechia zdobyła pierwszą bramkę z rzutu wolnego, wcześniej faulowany był Radosław Majewski. Takie detale mają decydujące znaczenie, zwłaszcza w spotkaniach, w których wynik jest +na styku+. Chciałbym podziękować naszym fanom, którzy licznie przyjechali wspierać nas do Gdańska. Czuliśmy ich doping i wiedzieliśmy, że wierzą w nas do ostatniej sekundy".



Piotr Stokowiec (trener Lechii Gdańsk): "Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu i to się potwierdziło. Ogromnie cieszę się, że zdobyliśmy trzy punktów, bo naprawdę wielką sztuką było wygrać to spotkanie. Przed meczem powiedziałem zawodnikom, że możemy grać brzydko, ale liczy się skuteczność i trzy punkty. Wiedzieliśmy, że za sprawą ostatnich kontuzji nasza gra ofensywna sporo straci i tak też było. Nie byłem zaskoczony, że długimi fragmentami Pogoń była lepszą drużyną i bardzo dobrze operowała piłką. My natomiast robiliśmy to, co umiemy najlepiej. A to jest solidność, wykorzystywanie nadarzających się okazji oraz stałe fragmenty. 

Z tym meczem związana też była trema po okresie przygotowawczym, dla zawodników była to także nowość, bo na wiosnę bronimy pozycji lidera. Cieszę się, że byliśmy stabilni i nie popełnialiśmy błędów. Liczyłem natomiast, że przy stanie 1-1 rywalom jakiś błąd musi się przydarzyć i tak też się stało. Po raz kolejny pokazaliśmy, że potrafimy przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Pogoni gratuluję dobrego meczu i życzę awansu do górnej ósemki. Wydaje mi się, że droga, którą obrała ta drużyna, jest słuszna".

md/ pp/



Dowiedz się więcej na temat: Kosta Runjaić | Piotr Stokowiec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje