Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Lechia - Górnik 1-1. Stokowiec wściekły po meczu

Piotr Stokowiec nie przebierał w słowach po remisie Lechii Gdańsk 1-1 z Górnikiem Zabrze w 13. kolejce Ekstraklasy. Gdańszczanie stracili prowadzenie w 83. minucie.

Lechia prowadziła u siebie 1-0 od 52. minuty, gdy bramkę z karnego zdobył Artur Sobiech. Ostatnie słowo należało jednak do zabrzan. Wyrównującego gola strzelił Jesus Jimenez.

Reklama

- Nie ma usprawiedliwienia dla takiego wyniku i dla takiej postawy kolejny raz w końcówce meczu oraz momentami dla tak infantylnej gry - nie owijał w bawełnę Stokowiec. Jego zespół znów oddał punkty w końcówce spotkania. Podobnie było chociażby w niedawnych derbach z Arką Gdynia.

- Pokazaliśmy w tym spotkaniu sporo jakości i stworzyliśmy dużo sytuacji, ale sami to zniweczyliśmy i możemy mieć pretensje do siebie - mówił trener Lechii.

- Musimy się mocno zastanowić, bo przychodzi 75. minuta i dostajemy paraliżu umysłowego. Zaczynają nam trząść się łydki, gramy niestabilnie i irracjonalnie. To nas trochę weryfikuje i pokazuje, że powtórzenie poprzedniego sezonu, o czym też wiedzieliśmy, będzie niezwykle trudne - podkreślił szkoleniowiec.

- Oczywiście ten mecz i ten moment niczego nie przesądzają. Niczego jeszcze nie wygraliśmy i nie przegraliśmy, ale musimy wyciągnąć wnioski i mocno popracować w najbliższym okienku transferowym, bo tej drużynie potrzeba świeżej krwi i nowej energii. I to na każdej pozycji, bo nic tak nie motywuje jak rywalizacja. A na niektórych pozycjach nie ma tej rywalizacji, bo zwyczajnie brakuje nam ludzi - nie ukrywa Stokowiec.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Stokowiec | Lechia Gdańsk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje