Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Lechia Gdańsk - z Probierzem o piątkę

Zajęcie miejsca w pierwszej piątce zadeklarował podczas oficjalnej prezentacji zespołu prezes Lechii Bartosz Sarnowski. W sezonie 2013/14 gdańskich piłkarzy poprowadzi trener Michał Probierz, który zastąpił na tym stanowisku Bogusława Kaczmarka.

- Mamy ustalone z zarządem klubu cele na ten sezon, ale ja mogę tylko zapewnić, że chcemy grać jak najlepiej i planujemy uplasować się na jak najwyższej pozycji. Oczywiście najbardziej usatysfakcjonowany byłbym z pierwszego miejsca. Wiem jednak, że trzeba mierzyć siły na zamiary, niemniej na razie wszystkie zespoły mają zero punktów i teoretycznie jednakowe szanse na mistrzostwo Polski - powiedział Probierz.

Reklama

Piłkarze Lechii nie powinni narzekać na układ spotkań na początku sezonu. Aż trzy z czterech pierwszych rozegrają na własnym stadionie. W dodatku ich rywalami nie będą zespoły z najwyższej półki. Z kolei w 2. kolejce zmierzą się w Chorzowie z Ruchem.

- Mogę zażartować, że biorąc pod uwagę doświadczenia z poprzedniego sezonu, taki terminarz nie jest wcale naszym sprzymierzeńcem. Przecież w minionych rozgrywkach Lechia wygrała zaledwie trzy mecze na własnym stadionie. A na poważnie, to nie jestem zwolennikiem przyznawania punktów przed pierwszym gwizdkiem. Wtedy jeszcze nikt nie wygrał, a wielu już przegrało - przyznał.

41-letni trener planuje zmienić niekorzystną tendencję i sprawić, żeby na PGE Arenie Lechia zdobywała więcej punktów niż w dwóch poprzednich sezonach, kiedy z 30 meczów zdołała wygrać ledwie sześć.

- Wchodząc na ten stadion czuje się wielką piłkę i każdy zespół, który tu przyjeżdża, jest dodatkowo zmotywowany. Na PGE Arenie naprawdę sympatycznie się gra, ale my musimy zrobić wszystko, by to rywalom obrzydzić i odsyłać ich do domu z jak najgorszymi wspomnieniami. Krok po kroku zamierzmy budować silny zespół i stworzyć w Gdańsku twierdzę. Chciałbym odcisnąć na tej drużynie swoje piętno i sprawić, jak to było w Jagiellonii, żeby po latach kibice z sympatią mnie wspominali. Wierzę, że w realizacji tego celu pomogą nam nasi sympatycy, którzy będą 12. zawodnikiem - zauważył.

Jak podkreślił, w Gdańsku ma znakomite warunki do pracy.

- Na nic nie mogę narzekać. Jest tutaj świetna baza, wspaniały stadion, lotnisko i doskonały klimat dla piłki. W klubie nie brakuje oddanych i pełnych pasji działaczy oraz pracowników. Musimy zrobić wszystko, aby zapełnić PGE Arenę kibicami - dodał.

Szkoleniowiec wprowadził również unifikację szkolenia, choć wszystko podporządkowane jest pierwszej drużynie.

- Cztery zespoły Lechii, czyli seniorzy, rezerwy, juniorzy i juniorzy młodsi będą grać i trenowały według tego samego schematu. Chodzi o to, aby od samego początku zawodnicy przyswoili sobie boiskowe rozwiązania. Dzięki temu piłkarz, który trafi do pierwszej drużyny, płynnie wejdzie w trening i nie będzie się musiał wszystkiego od nowa uczyć - skomentował.

Piłkarze Lechii jako ostatni zainaugurują ligowe rozgrywki. W poniedziałek zagrają w Gdańsku z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Nie oznacza to jednak, że będą mieć wolny weekend - w sobotę zmierzą się na PGE Arenie w towarzyskim spotkaniu z Barceloną.

- Ten mecz będzie wisienką na torcie naszych przygotowań do sezonu - zapewnił Mateusz Bąk, który zaliczył z Lechią awans z klasy A do ekstraklasy i teraz wrócił do Gdańska po ponad trzyletniej przerwie. Występujący ostatnio w lidze bułgarskiej 30-letni bramkarz jest jednym z pięciu zawodników, którzy latem trafili do Lechii.

Razem z nim biało-zielony trykot będą mieli okazję założyć były reprezentant Japonii, pomocnik Daisuke Matsui (podczas mistrzostw świata w RPA w 2010 roku wystąpił we wszystkich czterech meczach swojej drużyny), pozyskany z Polonii Warszawa lewy obrońca Adam Pazio oraz wracający z wypożyczeń napastnicy Piotr Grzelczak i Patryk Tuszyński.

Z drużyny odeszli głównie starsi piłkarze: 36-letni pomocnik Łukasz Surma, o dwa lata młodszy napastnik Grzegorz Rasiak oraz 30-letni lewy obrońca Piotr Brożek. Z Lechią pożegnał się również drugi strzelec zespołu minionego sezonu Ricardinho. Brazylijski pomocnik został sprzedany do mistrza Mołdawii Sheriffa Tyraspol. Z kolei bramkarz Michał Buchalik wystawiony został na listę transferową i jednocześnie przeniesiony do trzecioligowych rezerw.

W okresie przygotowawczym gdańszczanie rozegrali do tej pory osiem meczów kontrolnych, z których sześć wygrali oraz zanotowali remis i porażkę, jednak generalnie nie mieli zbyt wymagających rywali. Pokonali kwartet pierwszoligowców - 4-1 Stomil Olsztyn, 2-0 Flotę Świnoujście, 1-0 Chojniczankę Chojnice i 1-0 Olimpię Grudziądz, przegrali 1-3 z występującą w ekstraklasie Pogonią Szczecin, zremisowali 1-1 z trzecim zespołem ligi izraelskiej Hapoelem Tel Awiw oraz zwyciężyli 1-0 drugoligowy KS Polkowice i 2-0 trzecioligowy Bałtyk Gdynia.

Budżet klubu wyniesie w tym sezonie około 20 milionów złotych. Podobnie jak w rundzie wiosennej ostatnich rozgrywek, górna część trybun PGE Areny będzie zamknięta dla kibiców.

Dowiedz się więcej na temat: Lechia Gdańsk | Michał Probierz | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje