Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Lechia Gdańsk. W meczu z Legią Warszawa nie było dramatu

Lechia Gdańsk przegrała dwa kolejne mecze w lidze, ale na trzy kolejki przed końcem rozrywek nie straciła jeszcze szans na grę w europejskich pucharach. W siódmym odcinku „Bałtyckiego Komentarza Sportowego” gościem Macieja Słomińskiego i Krzysztofa Gostomczyka był Adam Mauks, szef sportu w "Dzienniku Bałtyckim". Dyskusja dotyczyła niedzielnego meczu Lechii Gdańsk z Legią Warszawa oraz prognoz na ostatnie trzy kolejki sezonu 2020/21.

Maciej Słomiński, Interia: - Po gładko przegranym meczu z Lechem (0-3) mam wrażenie, że burza w skali Beauforta w gdańskich mediach społecznościowych była mniejsza niż w nieznacznie przegranym meczu z Legią (0-1). Mamy cały czas problem z oszacowaniem potencjału drużyny Lechii. 

Adam Mauks Dziennik Bałtycki: - Być może kibice chcieliby w meczu kolejki, aby drużyna wzniosła się na wyżyny. Dobry wynik z Legią Warszawa smakowałby wyjątkowo. Kibice mają prawo oceniać. 

Krzysztof Gostomczyk, Lechia.gda.pl: - Nie wiem czy trzy kolejki przed końcem rozgrywek to dobry termin na rozmowę o przyszłości sztabu trenerskiego. Ten sezon wciąż może skończyć się sukcesem. Po jego zakończeniu powinno się dokonać bilansu, rozważenie wszystkich za i przeciw. W zeszłym roku na tym etapie rozgrywek Lechia miała po 26 meczach miała 38 punktów, dziś po 27 kolejkach ma taki sam dorobek. Nie brakuje regularności.  

Reklama

Adam Mauks "Dziennik Bałtycki": - W meczu z Legią Warszawa nie było dramatu w grze Lechii. Goście wygrali zasłużenie. Błąd Maloczy? Błędy popełniają piłkarze, którzy angażują się w grę nie tylko fizycznie, ale również mentalnie. Pamiętamy przecież finał Pucharu Polski, gdzie Mario dość lekkomyślnie osłabił drużynę. Nie winiłbym go aż tak mocno, upilnować Luquinhasa bez faulu to nie jest łatwa sztuka. 

Maciej Słomiński, Interia: - Spotkałem się z opinią, że w meczu z topową drużyną jaką bez wątpienia jest Legia Warszawa od pierwszej minuty powinien wystąpić Kenny Saief.  

Krzysztof Gostomczyk, Lechia.gda.pl: - Na biało-zielonym twitterze karierę zrobił film, w którym Saief dynamicznie ruszył do przodu, miał autostradę do bramki. Musolitin zamiast zagrać mu na bok, zszedł z piłką do środka. Brakuje zrozumienia.  

Posłuchaj podcastu na Spotify

MS 

Ekstraklasa - wyniki, terminarz i tabela

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje