Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (6 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (5 pkt.)

Lechia Gdańsk. Piotr Wiśniewski nie zagra z Piastem

Pomocnik Lechii Gdańsk Piotr Wiśniewski nie wystąpi w sobotnim meczu swojego zespołu z Piastem Gliwice. To fatalne wieści dla gdańskiej ekipy, bo w ostatnich dwóch starciach Ekstraklasy pomiędzy tymi drużynami 33-letni Wiśniewski strzelił aż pięć bramek.

Ekstraklasa. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Reklama

"Piotrek ma problemy z plecami i jego przerwa w treningach potrwa co najmniej tydzień. Po 10 dniach wspólnych treningów wiem znacznie więcej o zespole niż przed spotkaniem z Koroną, ale wciąż mam problemy z zestawieniem wyjściowego składu. I nie wynika to tylko z kontuzji. Nowi zawodnicy nie zdołali jeszcze w pełni wkomponować się w drużynę, a poza tym Krasić ma zaległości treningowe i potrzebuje trzech tygodni, aby odzyskać dawną fizyczną formę" - wyjaśnił trener Lechii Thomas von Heesen.

Wiśniewski to nie jedyne osłabienie gdańskiego zespołu przed meczem z Piastem. Na grypę zachorował Adam Buksa, natomiast nadal kontuzjowany jest Jakub Wawrzyniak.

"Uraz Wawrzyniaka nie jest nowy, bo ten zawodnik nie zagrał w ostatnim meczu z Koroną. Bardzo żałuję absencji Buksy, który ma gorączkę i musi brać leki. Adam trenował na najwyższym poziomie i był w bardzo dobrej dyspozycji. Mam jednak nadzieję, że ten duet wróci do zajęć już w poniedziałek" - dodał.

W spotkaniu z Koroną Kielce, w którym von Heesen debiutował w roli trenera biało-zielonych, poza kadrą meczową niespodziewanie znalazł się Sebastian Mila. Niemiecki szkoleniowiec nie chciał jednak zdradzić, czy kapitan gdańskiej drużyny zagra z Piastem.

"Tę decyzję podejmę w sobotę. Lubię tego piłkarza, bo to sympatyczny chłopak i dobry duch zespołu, ale ustalając skład na mecz nie mogę kierować się takimi kryteriami. Muszę mieć zawodników jak najlepiej przygotowanych, bo wyznaję zasadę, że grasz tak jak trenujesz. Mila był ostatnio powołany do kadry, gdzie ćwiczy się trochę inaczej niż w klubie. W reprezentacji wszystko podporządkowane jest bowiem jednemu meczowi i pod tym kątem układa zajęcia. Sebastian ciężko pracuje i jest na dobrej drodze, aby wrócić do składu, ale mam wielu graczy, którzy znajdują się w wysokiej dyspozycji" - zauważył.

Liderujący Piast zdobył w ośmiu meczach 18 punktów, a na własnym stadionie odniósł komplet czterech zwycięstw. Lechiści, którzy nie zanotowali jeszcze wygranej na wyjeździe, mają 10 punktów mniej od sobotniego rywala. W ostatnich meczach drużyna z Górnego Śląska przegrała w Szczecinie z Pogonią 1-3, natomiast biało-zieloni zremisowali na PGE Arenie z Koroną 0-0.

"Piast jest w dobrej formie i porażka z Pogonią nie zachwiała jego pewnym prowadzeniem w Ekstraklasie. Rywale dysponują kilkoma groźnymi zawodnikami, jak chociażby Czechem Kamilem Vackiem, którego prowadziłem z Arminii Bielefeld. Spodziewam się trudnego i twardego meczu, w którym o sukcesie jednego z zespołów mogą zadecydować małe błędy. Mamy plan na to spotkanie. Na wyjazdach również musimy być pewni siebie i grać zdecydowanie jak z Koroną. W ostatniej konfrontacji mieliśmy sporo bramkowych szans, ale zabrakło wykończenia. Liczę, że w Gliwicach szybko uda nam się strzelić gola" - podsumował Thomas von Heesen. 

Dowiedz się więcej na temat: Lechia Gdańsk | Ekstraklasa | Piast Gliwice | Piotr Wiśniewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje