Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Lechia Gdańsk. Piotr Stokowiec: W derbach tabela nie ma znaczenia

Piotr Stokowiec przekonuje, że przed wtorkowym meczem 28. kolejki Ekstraklasy Lechii w Gdyni z Arką nie należy się sugerować miejscami zajmowanymi przez te drużyny. "W derbach tabela nie ma znaczenie i nie ma faworyta" – ocenił trener gdańszczan.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Arka Gdynia - Lechia Gdańsk!

Reklama

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Lechia zmierzy się we wtorek o 20.30 w derbach Trójmiasta z Arką i faworyt tej konfrontacji wydaje się oczywisty. "Biało-zieloni" są liderem rozgrywek, a fatalnie spisujący się na własnym stadionie gdynianie (u siebie odnieśli tylko trzy zwycięstwa, a ich rywale mają na koncie sześć wyjazdowych triumfów) nie wygrali w sumie 12 kolejnych spotkań, z czego 11 w Ekstraklasie - zanotowali w nich osiem porażek i trzy remisy.

"W derbach tabela nie ma znaczenie i nie ma faworyta. Nawet uważam, że faworytem jest drużyna, która gra na własnym stadionie, bo ma za sobą swoich kibiców. Spodziewamy się meczu walki, także biorąc pod uwagę stan murawy, która nie sprzyja grze kombinacyjnej. Na tym boisku dominują proste środki i trzeba umieć się do tego dostosować oraz odnaleźć" - zauważył Stokowiec.

Szkoleniowiec "Biało-zielonych" twierdzi, że w porównaniu do ostatniej rundy ich najbliższy rywal zmienił się pod względem fizycznym.

"Arka ma obecnie więcej wyższych zawodników, bo wrócił Kolew, okazalej prezentuje się także środek pola. Dużo się onegdaj mówiło, że gdynianie tracą sporo bramek po stałych fragmentach, a obecnie ta ekipa ma roślejszych piłkarzy. My jednak chcemy skupić się na sobie i na swoich zadaniach. W derbach taktyka to maksymalnie 10 procent, bo liczy się głównie serce, walka oraz determinacja, ważne będzie również zbieranie drugich piłek" - skomentował.

Stokowiec uważa, że do końca rozgrywek wszystkie mecze będą dla jego zespołu niezwykle istotne.

"Kiedy w marcu zeszłego toku przychodziłem do Lechii, nasza sytuacja była zgoła odmienna i mówiłem, że każdy mecz do końca sezonu to dla nas derby. I obecnie, w innym układzie tabeli, każde spotkanie też traktujemy jak derby. Zmienił się tylko poziom, bo teraz mamy problemy na innym pułapie, bo wtedy walczyliśmy o życie. Ranga tych meczów jest większa niż rok temu" - powiedział.

Ostatnie ligowe spotkanie z Piastem Gliwice (2-0) gdańszczanie rozegrali w piątek, natomiast gdynianie, także u siebie, w sobotę zmierzyli się ze Śląskiem Wrocław (0-2). Lider miał zatem dobę więcej od Arki na regenerację.

"Przygotowanie motoryczne to ważny aspekt. Trzeba umieć zarządzać swoim czasem wolnym, ale więcej czasu na odpoczynek nie oznacza, że automatycznie będzie się lepiej przygotowanym. Niekiedy przynosi to odwrotny skutek. Mieliśmy świadomość, że praktycznie do końca ligi będziemy grać co trzy dni, dlatego na taki wysiłek przygotowywaliśmy się od roku i jesteśmy na to gotowi. Istotną rolę odegra z pewnością mentalność, czyli jak drużyny radzą sobie z presją. Inną presję ma Arką, a inną my" - dodał.

Gdynianie muszą bronić się przed degradacją, bo nad strefą spadkową mają tylko dwa punkty przewagi.

"To są derby, a Arka nie ma nic do stracenia i tym spotkaniem rywale mogą wiele odkupić. Dlatego będzie to jeszcze bardziej fascynujące widowisko. Sytuacja w jakiej są gdynianie równie dobrze może im pomóc jak i zaszkodzić. Na nas to specjalnie nie działa, bo spodziewamy się wyjątkowo zdeterminowanych gospodarzy i meczu o życie, ale w takich bojach od dawna jesteśmy zaprawieni. Od roku przychodzi nam grać spotkania o taką stawkę i wiemy, że takie konfrontacje czekają nas do końca. To jest nasz chleb powszedni" - przyznał.

Trener lidera podkreśla, że we wtorkowym meczu kluczowe znaczenie będzie miało to jak zaprezentuje się jego zespół.

"Nie czekamy co zrobią rywale, nie patrzymy na inne wyniki tylko pilnujemy swojego grania. Wiemy co nas czeka w Gdyni, ale koncentrujemy się na sobie, bo wszystko zależy od nas. Robimy swoje i podoba mi się podejście moich zawodników, dla których najważniejszy jest tylko najbliższy mecz. Przed spotkaniem z Piastem Lukas Haraslin nawet nie zdawał sobie sprawy, że już we wtorek gramy z Arką, bo nie zaprzątał sobie tym głowy. Mamy tu i teraz wypełnić zadanie i tak będzie w Gdyni" - podsumował Stokowiec.

Lechia ma patent na Arkę. Z 12 rozegranych w Ekstraklasie spotkań 10 zakończyło się zwycięstwem  gdańszczan, a tylko dwa remisami. "Biało-zieloni" wygrali cztery poprzednie mecze, z czego trzy w minionym sezonie.

Autor: Marcin Domański

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Stokowiec | Lechia Gdańsk | Arka Gdynia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje