Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Lechia Gdańsk. Patryk Lipski: Nie możemy przespać pierwszej połowy

- Z Wisłą nie możemy przespać pierwszej połowy, bo takie powroty jak w środę w pucharowym meczu z Zagłębiem Lubin nie zdarzają się codziennie – przyznał przed sobotnim spotkaniem Ekstraklasy w Gdańsku z płockim zespołem piłkarz Lechii Patryk Lipski.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Lechia Gdańsk - Wisła Płock!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

W 17. kolejkach zarówno Lechia jak i Wisła zgromadziły po 27 punktów. Ostatnio zdecydowanie lepiej radzą sobie jednak biało-zieloni, którzy wygrali dwie ligowe konfrontacje z rzędu (3-1 u siebie z ŁKS Łódź i 1-0 w Krakowie z Wisłą) oraz w 1/8 finału Pucharu Polski, chociaż do przerwy przegrywali 0-2, wyeliminowali w Gdańsku 3-2 KGHM Zagłębie Lubin.

Reklama

Z kolei zawodnicy z Płocka w czterech poprzednich występach w ekstraklasie wywalczyli tylko dwa punkty, odpadli także, po serii rzutów karnych, w 1/16 finału PP w Olsztynie z pierwszoligowym Stomilem.

"Przed rozpoczęciem sezonu chyba i tak nikt nie spodziewał się, że na tym etapie Wisła będzie miała tak dużo punktów. Od momentu przyjścia trenera Sobolewskiego ta drużyna "złapała" serię zwycięstw. Do końca roku zostały trzy spotkania i jeśli je wygramy, nasza sytuacja będzie bardzo dobra, ale skupiamy się tylko na sobotniej rywalizacji. Będzie to nasz trzeci mecz w ciągu siedmiu dni, dlatego musimy do niego właściwie się przygotować i podejść" - skomentował Lipski.

W komfortowej sytuacji są natomiast wiślacy, który ostatnie spotkanie rozegrali w niedzielę, zatem mają od gospodarzy zdecydowanie więcej czasu na regenerację.

"Nie ma większego znaczenia, kto dłużej odpoczywa. Przecież w drugiej połowie meczu z Zagłębiem, które miało dwa dni więcej wolnego od nas, i kiedy sił powinno być mniej, potrafiliśmy zdobyć trzy bramki. Najważniejsze jest nastawienie, bo dla profesjonalnego piłkarza granie co trzy dni nie może stanowić problemu. Na pewno z Wisłą nie możemy przespać pierwszej połowy, bo takie powroty jak w Pucharze Polski nie zdarzają się codziennie. Na początku sierpnia wygraliśmy w Płocku 2-1 i mam nadzieję, że taki rezultat powtórzymy na własnym stadionie" - dodał.

W sobotnim spotkaniu, które rozpocznie się o 20, w Lechii nie zagrają skrzydłowi - pauzujący za czerwoną kartkę Żarko Udoviczić oraz Lukas Haraslin, który otrzymał cztery żółte kartki. Kontuzjowani są ponadto stoper Błażej Augustyn i środkowy pomocnik Jarosław Kubicki.

"Mamy zawodników, którzy grają bez wytchnienia, a ja znam organizmy naszych chłopaków i wiem, że osiągnęli swoje maksimum. Przed meczem z Wisłą zamierzamy przeanalizować nie tylko postawę poszczególnych piłkarzy, ale także ich wyniki motoryczne. Drużyna złapała ostatnio fajną energię, chcemy skroić skład na miarę trzech punktów, ale jeśli chodzi o sprawy kadrowe, to wielkiego pola manewru nie mamy" - podsumował trener Lechii Piotr Stokowiec.

Autor: Marcin Domański

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje