Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

Lechia Gdańsk. Paixao: Strzeliłem gola na urodziny taty

Portugalczyk Flavio Paixao przesądził w 90. minucie derbowego spotkania piłkarskiej ekstraklasy w Gdańsku z Arką Gdynia o triumfie Lechii 2-1. "To była piękna sobota. Strzeliłem gola w setnym meczu w Lechii i na urodziny taty" - powiedział portugalski napastnik gospodarzy.

W derbach Trójmiasta zawodnicy Lechii wystawili swoich kibiców na sporą próbę nerwów. Zwycięską bramkę gospodarze zdobyli bowiem dopiero w 90. minucie - po zgraniu piłki głową przez Jakuba Araka skuteczną główką popisał się Flavio Paixao. W tym momencie Arka grała w "10", bowiem w 65. minucie drugą żółtą kartkę otrzymał prawy obrońca Tadeusz Socha.

Reklama

Gdańszczanie objęli prowadzenie w 26. minucie po golu Błażeja Augustyna, a 11 minut później do remisu z rzutu karnego doprowadził Michał Janota.

"Cały czas powtarzałem sobie +nie trać wiary+ i do końca nie zwątpiłem w zwycięstwo. A w decydującym momencie znalazłem się w odpowiednim miejscu. Nie myślałem jednak, czy to ja strzelę zwycięskiego gola, bo najważniejsze były trzy punkty, ale po zagraniu głową Jakuba wiedziałem, że piłka leci na moją głowę i za chwilę padnie bramka. Była wiara, ale także walka i serce. Pomógł nam też niesamowity doping kibiców i fantastyczna atmosfera na trybunach" - skomentował Paixao.

Najlepszy snajper gdańskiej drużyny nie ukrywa, że ten mecz miał dla niego szczególne znaczenie. I to nie tylko z uwagi na derbowy charakter. "To był mój setny oficjalny występ w barwach Lechii, a poza tym tego dnia tata obchodził urodziny. Po trudnym meczu pokonaliśmy Arkę i wszyscy jesteśmy bardzo szczęśliwi" - podkreślił.

Flavio Paixao świetnie radzi sobie w derbowych meczach z tą drużyną. W minionych rozgrywkach biało-zieloni trzy razy pokonali lokalnego rywala - 4-2 na własnym stadionie oraz 1-0 i 2-1 w Gdyni, a Portugalczyk zdobył pięć z siedmiu bramek swojego zespołu. Była to jednocześnie połowa jego dorobku z całego poprzedniego sezonu.

"Muszę przyznać, że nie ma drużyny, której strzeliłbym tyle goli ile Arce. Czy to grając w Polsce czy wcześniej w Portugalii, Hiszpanii, Szkocji i w Iranie" - zapewnił.

34-letni Portugalczyk ma koncie osiem trafień i do lidera klasyfikacji najlepszych snajperów Marcina Robaka ze Śląska Wrocław traci dwie bramki. Paixao nie myśli jednak o tytule króla strzelców.

"Nie zawracam sobie głowy tym, co będzie za pół roku tylko koncentruje się na tym, co jest teraz i co czeka mnie za chwilę. Każdego dnia ciężko pracuję. Po meczu z Arką cieszymy się z wygranej, ale długo nie możemy świętować, bo w niedzielę mamy następny trening i to jest mój najważniejszy cel. Jeśli myślisz co będzie za sześć miesięcy to dzisiaj nie dajesz z siebie 100 procent" - podsumował napastnik Lechii.

Autor: Marcin Domański

Dowiedz się więcej na temat: Flavio Paixao

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje