Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

Lechia Gdańsk. Nowak: Wygrywa się mądrością, a nie potencjałem

Po porażce 1-2 w Płocku z Wisłą piłkarze Lechii w drugim meczu ekstraklasy zagrają w poniedziałek w Lublinie z Górnikiem Łęczna. - Zdajemy sobie sprawę z własnej wartości, ale wygrywa się mądrością, a nie potencjałem - stwierdził trener gdańszczan Piotr Nowak.

Inauguracja ekstraklasy nie była dla Lechii zbyt udana - piąta drużyna poprzedniego sezonu, pomimo prowadzenia 1-0, przegrała 1-2 z płockim beniaminkiem.

Reklama

- Może to była z naszej strony nonszalancja, a może nawet arogancja, że prowadząc byliśmy przekonani, że nic złego nam się już stać nie może. Nie zgadzam się jednak, że przy stanie 1:0 przestaliśmy grać. W naszych akcjach było jednak sporo niedokładności, nie miały one też przyspieszenia i dynamiki. Zwłaszcza w końcowej fazie były przeprowadzane zbyt wolno i czytelnie - ocenił.

W poprzednim sezonie gdańszczanie również mieli sporo problemów z grą na wyjeździe, gdzie ponieśli aż 10 porażek. Gorzej na obcych stadionach radziły sobie tylko dwie drużyny - Lech Poznań i Jagiellonia Białystok, które przegrały po 11 meczów.

- Gubiły nas głównie popełniane seriami banalne błędy. Traciliśmy bramki nie po jednym kiksie, ale po całym ciągu złych zachowań i niewłaściwych wyborów. Bardzo często z prostej rzeczy mamy wielki problem. W Płocku również sporo do życzenia pozostawiała nasza struktura gry. Zawodnicy byli za blisko, albo za daleko siebie. Poza tym nie wypracowaliśmy sobie zbyt wielu dogodnych sytuacji - zauważył Nowak.

Szkoleniowiec Lechii niezmiennie podkreśla, że jego drużyna dysponuje bardzo dużym potencjałem, ale tylko ten element nie zapewni trzech punktów.

- Każde zwycięstwo trzeba wybiegać i wywalczyć. Zdajemy sobie sprawę z własnej wartości, ale musimy mieć też świadomość, że mecze wygrywa się mądrością, wyrachowaniem i determinacją, a nie statystykami, jak posiadanie piłki i liczba podań, a także potencjałem i deklaracjami - skomentował.

Nowak ma nadzieję, że w kolejnych wyjazdowych meczach biało-zieloni zaprezentują się lepiej niż w Płocku.

- Musimy wyciągnąć wnioski po porażce z Wisłą, bo wiele rzeczy wymaga poprawy. Nie straciliśmy wiary, ale wiemy też, jakie popełniliśmy błędy. Swoje umiejętności należy potwierdzać w każdym meczu, dlatego trzeba twardo stąpać po ziemi, a nie chodzić z głową w chmurach. I najważniejsze, abyśmy nie remisowali, a zwłaszcza przegrywali spotkań, które powinniśmy wygrać. Naszym nawykiem muszą stać się zwycięstwa - podkreślił.

W poniedziałek o godzinie 18 Lechia zmierzy się w Lublinie z Górnikiem Łączna, który na inaugurację przegrał w Chorzowie z Ruchem także 1:2.

- Górnik nie gra na własnym stadionie, ale moim zdaniem to nie ma żadnego znaczenia. Jestem przekonany, że nie będzie łatwiej niż Płocku, a może być nawet trudniej i musimy być na to przygotowani. Obie drużyny po pierwszych porażkach mają coś do udowodnienia, dlatego nie nastawiam się w tym spotkaniu na zbyt piękny futbol. Myślę, że to widowisko nie zachwyci. Spodziewam się meczu, w którym dominować będzie walka i na taką grę zawodnicy powinni być gotowi - przyznał.

Przeciwko Górnikowi gdańszczanie nie wystąpią w najsilniejszym składzie. Cały czas kontuzjowani są pomocnicy Sebastian Mila i Lukas Haraslin. 


Dowiedz się więcej na temat: Piotr Nowak | Lechia Gdańsk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje