Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (32 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Piast Gliwice (21 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (21 pkt.)

Lechia Gdańsk. Mario Maloca: zapraszam w marcu

Lechia Gdańsk wygrała w Niecieczy czwarty ligowy mecz z rzędu, w nagrodę została liderem Ekstraklasy. Stoper Lechii Mario Maloca, po raz kolejny rozegrał bezbłędne spotkanie.

Maciej Słomiński, Interia: Z trybun wasza wygrana z Bruk-Bet Termaliką (2-0) wyglądała na łatwą. Jakie ma pan odczucia z murawy?

Mario Maloca, obrońca Lechii Gdańsk: - Wbrew pozorom to nie był łatwy mecz, przeciwnicy się cofnęli. Od początku czekali, byśmy zagrali ryzykowne podanie przez środek, by mogli je przejąć. Myślę, że pierwsza połowa nie była idealna w naszym wykonaniu. W przerwie byliśmy spokojni, trener powiedział, co trzeba zmienić i poprawić. Dwa podania od Ilkaya Durmusa do Conrado zdecydowały o rezultacie tego spotkania.

Łatwiej się gra z Legią Warszawa u siebie przy jupiterach i 23 tysiącach widzów, czy w Niecieczy o godz. 15 przy garstce kibiców?

Reklama

- Wiesz, ja pochodzę z Chorwacji, tam większość meczów odbywa się przy takiej publice i na takich stadionach. Nie jest to dla mnie problem. Byliśmy dwa dni w Tarnowie, nastawialiśmy się na ten mecz i wiedzieliśmy jaki będzie. Za tą wygraną tak samo dają trzy punkty jak w meczu z Legią. Wykonaliśmy cel i "idemo dalje" czyli "jedziemy dalej".

W Niecieczy wygraliście w lidze po raz pierwszy, w przeszłości trzy razy traciliście wygraną w doliczonym czasie, raz po pana zagraniu ręką w polu karnym. Czuł pan klątwę Niecieczy?

- To było prawie już pięć lat temu. Dziś mieliśmy mecz pod kontrolą, nasza wygrana była niezagrożona. Jesteśmy liderem Ekstraklasy, mamy super serię, cztery kolejne wygrane w lidze, dodatkowo jedna w Pucharze Polski. Przed nami długa droga do Gdańska, ale minie w dobrych nastrojach. Dwa dni odpoczynku i potem już przygotowanie do meczu z Górnikiem Zabrze.

Lechia Gdańsk przełamała klątwę Niecieczy i jest liderem Ekstraklasy

Ilkay Durmus nie pierwszy raz był bohaterem spotkania.

- Gra bardzo dobrze, my jako zespół też mu pasujemy, na boisku i poza nim. Pewnie czuje się z piłką, dziś dał dwie perfekcyjne asysty. Cieszymy się, że jest z nami.

Lechia Gdańsk po raz pierwszy od ponad dwóch lat jest liderem Ekstraklasy. Co jest zatem celem na ten sezon?

- Podoba mi się podejście trenera Kaczmarka, bo mam takie samo. Nie mówimy i nie myślimy o dalekiej przyszłości. Koncentrujemy się na każdym kolejnym treningu i meczu. Jeśli coś nie gra, trener reaguje od razu i pokazuje nam na odprawach co trzeba poprawić. Jest jeszcze za wcześnie na określenie celu.

Kiedy mogę wrócić do pana z pytaniem o cel na te rozgrywki?

- Zapraszam w marcu, wtedy będziemy mądrzejsi. Na razie mecz po meczu, trening po treningu robimy swoje.

Maciej Słomiński, Nieciecza


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje