Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (16 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Lechia Gdańsk. Łukasz Smolarow: Rozmawiałem z trenerem Brede

Po efektownej wygranej 4-2 ze Stalą Mielec, Lechia Gdańsk przystępuje w dobrych humorach do meczu z kolejnym beniaminkiem - Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Pomimo problemów w pierwszej połowie, w drugiej Lechia pokazała dominację nad drużyną z Mielca: 

Reklama

- To dobry prognostyk na kolejne mecze. Jeśli chodzi o parametry ofensywne zdominowaliśmy ostatnią kolejkę ligową. Nie należy zapominać, że z tyłu nie ustrzegliśmy się błędów. Sytuacja jest dosyć czytelna - obie bramki straciliśmy po stałych fragmentach gry, tu jest wiele do poprawy - powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej Łukasz Smolarow, asystent trenera Lechii, Piotra Stokowca. 

Spotkanie z Podbeskidziem Bielsko-Biała rozpocznie się w sobotę 26 września, o godz. 17.30.

W czterech dotychczasowych kolejkach PKO Ekstraklasy beniaminkowie zdobyli zaledwie pięć punktów, nie odnosząc jeszcze wygranej. Czy tak pozostanie do końca sezonu i Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec i Warta Poznań będą jedynie dostarczycielami punktów dla reszty ligi?

- Jako ciekawostkę mogę podać, że o dotychczasowej postawie beniaminków rozmawiałem z trenerem naszych najbliższych rywali Krzysztofem Brede przy okazji meczu Cracovii ze Stalą Mielec. Odzwierciedleniem postawy nowych drużyn w lidze może być liczba bramek przez nich strzelonych. Warta Poznań mało traci i mało strzela, Podbeskidzie przeciwnie - dużo strzela i sporo traci. Te drużyny zasłużyły na więcej punktów niż mają do tej pory, w żadnym wypadku nie można ich lekceważyć - zaznaczył Łukasz Smolarow.

W meczu ze Stalą Mielec najlepszy na placu gry był Amerykanin Kenny Saief, który niestety musiał zejść przedwcześnie z boiska. Czy będzie gotów na mecz z Podbeskidziem?

- Kenny narzekał na drobny uraz, nie wziął udziału we wszystkich zajęciach treningowych, ale w sobotę będzie do dyspozycji trenera. Inni zawodnicy dotychczas kontuzjowani, Kuba Arak i Kristers Tobers dopiero pierwszy tydzień trenują z drużyną na pełnych obrotach, także powoli będą wracać do formy.

W bieżącym sezonie w Lechii słabo spisują się młodzieżowcy. Na razie najwięcej z nich gra Tomasz Makowski, który zawiódł w meczu ze Stalą Mielec. Może czas dać szansę Mateuszowi Sopoćko, w poprzednim sezonie wypożyczonemu właśnie do Podbeskidzia.

- Faktycznie Sopoćko był bardzo aktywny podczas odprawy dotyczącej drużyny Podbeskidzia. Przyjęliśmy taką strategię, że młodzieżowcy w naszej kadrze rywalizują o miejsce na środku pomocy. Trener Stokowiec był na meczu rezerw w Kolbudach w niedzielę. Grali Kacper Urbański, Jakub Kałuziński, wspomniany Sopoćko strzelił bramkę. Tomasz Makowski miał w ostatnim meczu zbyt wiele niedokładnych podań, zaliczył też niefortunne uderzenie, przy którym skiksował. Patrzymy na to szerzej. Makowski dołożył cegiełkę do wygranej, jeśli chodzi o przechwyty miał aż 12. Był pod tym względem piąty w tej klasyfikacji wśród wszystkich zawodników ligowych - zakończył Łukasz Smolarow.

MS

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Smolarow | Lechia Gdańsk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama