Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (15 pkt.)

Lechia Gdańsk - Legia. Piotr Stokowiec: Gramy o czwarte miejsce

Lechia Gdańsk straciła już szansę na ligowe podium. W kończącym się sezonie PKO Ekstraklasy gra o jak najlepszy wynik i o Puchar Polski.

W środowy wieczór o godz. 20.30 w przedostatniej kolejce Ekstraklasy lechiści podejmą Legię Warszawa. Legia jest świeżo koronowanym mistrzem Polski, do Gdańska przyjedzie bez kilkunastu podstawowych zawodników, którym trener Aleksandar Vuković da odpocząć po wyczerpującej ligowej kampanii.

- Nie da się porównać naszych sytuacji, trener Vuković ma ten komfort, że może przygotowywać się do nowego sezonu. Sytuacja kadrowa Legii nic w naszym podejściu nie zmienia. Będziemy się trzymali swojego planu. Legia zawsze była atrakcyjnym przeciwnikiem, tak będzie i tym razem - powiedział na przedmeczowej konferencji trener Lechii, Piotr Stokowiec.

Reklama

Lechiści nie powtórzą ligowego sukcesu z poprzedniego sezonu, gdy stanęli na najniższym stopniu podium. Nie oznacza to, że w bieżących rozgrywkach nie ma o co grać.

- Dla nas końcówka sezonu to gra o czwarte miejsce, chcemy ten cel osiągnąć. Meczem sezonu będzie oczywiście finał Pucharu Polski w Lublinie z Cracovią. Chcemy się do niego jak najlepiej przygotować, a jutro wyjść składem który zapewni nam trzy punkty - dodaje.

W dotychczasowych 17 domowych meczach Lechia siedem razy wygrała, cztery zremisowała i sześć przegrała. To znacznie gorszy wynik niż w poprzednim sezonie, gdy ten bilans wynosił 12-5-2. Drużyna Lechii jest w przebudowie i niezależnie od domowego bilansu meczem z Legią chce godnie pożegnać się z kibicami.

- Ten mecz będzie zwieńczeniem sezonu w Gdańsku, kibice liczą na dobre widowisko, nie zamierzam się asekurować i dokonywać eksperymentów, chcemy się trzymać planu i zagrać atrakcyjnie dla kibiców - zakończył Piotr Stokowiec.

MS

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje