Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 2 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 8 .Warta Poznań (1 pkt.)

Lechia Gdańsk - Lech Poznań. Mecz obejrzy 26 tys. widzów

W niedzielę padnie rekord sezonu w piłkarskiej Lotto Ekstraklasie. Mecz Lechii Gdańsk z Lechem Poznań (godz. 15.30) ma oglądać na Stadionie Energa Gdańsk 26 tysięcy kibiców.

Ekstraklasa - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

W tym sezonie największym zainteresowanie w Ekstraklasie cieszyło się w poprzedniej kolejce spotkanie Jagiellonii z Wisłą Kraków, które w Białymstoku obejrzało 18 646 osób. Tymczasem w niedzielę w Gdańsku spodziewana jest zdecydowanie lepsza frekwencja.

"Biorą pod uwagę dynamikę sprzedaży biletów szacujemy, że na niedzielnym meczu powinno się zjawić około 26 tysięcy widzów. Będzie to nie tylko najlepszy w tym sezonie wynik w Ekstraklasie, ale także najwyższa frekwencja podczas spotkania Lechii na własnym stadionie w tym roku. Do tej pory taki status miał mecz grupy mistrzowskiej z Legią Warszawa, który 11 maja zobaczyło 22 415 fanów futbolu" - powiedział rzecznik prasowy gdańskiego klubu Jakub Staszkiewicz.

Reklama

Lech jest drużyną, która w czterech ostatnich kolejkach zdobyła w Ekstraklasie najwięcej punktów. Poznaniany odnieśli w nich trzy zwycięstwa oraz zanotowali remis. Dzięki temu "Kolejorz" powoli odrabia stracony dystans po nieudanym początku sezonu - w czterech pierwszych meczach drużyna prowadzona wówczas jeszcze przez trenera Jana Urbana (30 sierpnia zastąpił go Chorwat Nenad Bjelica) wywalczyła zaledwie punkt.

W niedzielnej konfrontacji Lechia, która z dorobkiem 16 punktów zajmuje drugie miejsce, nie wystąpi jednak w najsilniejszym składzie. Z powodu nadmiaru żółtych kartek musi pauzować obrońca Rafał Janicki, który ostatnio i tak stracił miejsce w podstawowym składzie na rzecz Portugalczyka Joao Nunesa. Ponadto kontuzjowani są boczni pomocnicy Sławomir Peszko i Bartłomiej Pawłowski - ten duet wyjechał do Belgradu na konsultację medyczną i do Gdańska powinien wrócić w piątek.

Po wygranej 1-0 piątkowej wyjazdowej potyczce z Cracovią na drobne urazy narzekali też lewy obrońca Jakub Wawrzyniak i napastnik Grzegorz Kuświk, którzy nie dotrwali na boisku do końca spotkania. Na początku tygodnia ćwiczyli oni indywidualnie na siłowni, ale w środę mają już normalnie trenować z drużyną. W popołudniowych zajęciach powinien również uczestniczyć pomocnik Sebastian Mila, który z powodu kontuzji kolana nie zagrał w tym sezonie w żadnym meczu.

Dowiedz się więcej na temat: Lechia Gdańsk | Lech Poznań | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje