Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Lechia Gdańsk - Korona Kielce 1-2 w 15. kolejce Ekstraklasy

Gdzie jest ta Lechia? - pytają kibice gdańskiego klubu. W sobotnim meczu 15. kolejki Ekstraklasy Lechia przegrała u siebie 1-2 z Koroną Kielce.

Grająca bez porażki w ostatnich trzech meczach (dwie wygrane z rzędu) Korona powoli odbija się od dna ligowej tabeli, a Lechia coraz bardziej zawodzi swoich fanów.

Mimo nie najlepszej postawy w lidze, to gdańszczanie byli faworytami sobotniej potyczki. Tymczasem od początku meczu groźnie było przede wszystkim przed bramką gospodarzy.

W 18. minucie po dośrodkowaniu Pawła Golańskiego Przemysław Trytko nie sięgnął piłki i do Lechii uśmiechnęło się szczęście.

Siedem minut później podopieczni Tomasza Untona już nie mieli się z czego cieszyć. Po podaniu Trytki Francuz Olivier Kapo płaskim mocnym strzałem z kilkunastu metrów pokonał Mateusza Bąka.

Reklama

Strata bramki nie podziałała mobilizująco na gdańszczan, którzy jeszcze przed przerwą otrzymali kolejny cios.

Po dośrodkowaniu z lewej strony Kamila Sylwestrzaka, zamykający akcję Vlastimir Jovanović głową zdołał skierować piłkę do siatki obok ofiarnie interweniującego bramkarza i obrońcy Lechii.

Trener gospodarzy szukał ratunku i od początku drugiej połowy desygnował do gry ofensywnych: Piotra Grzelczaka i Kevina Friesenbichlera.

Tymczasem to goście byli bliscy zdobycia trzeciej bramki, lecz Bąk z trudem obronił mocny strzał Pawła Sobolewskiego.

W 57. minucie wreszcie Lechia zagroziła poważnie bramce Vytautasa Cerniauskasa, lecz bramkarz Korony obronił strzał głową Antonio Czolaka.

Cerniauskas poradził sobie także z groźnym strzałem Piotra Wiśniewskiego.

Gol w 93. minucie Antonio Czolaka na nic się już gospodarzom nie przydał. Kryzys w Lechii widać gołym okiem.

Po meczu powiedzieli:

Ryszard Tarasiewicz (trener Korony Kielce): "Zacznę nietypowo. Dobrze by było, gdyby opiekun Lechii Gdańsk nie oceniał przed meczem poziomu naszej gry, tylko skoncentrował się na tym, co do niego należy. Nie tacy trenerzy, z większym doświadczeniem, nie pozwalali sobie na takie uwagi. Jeśli chciał dodać swoim zawodnikom odwagi, to dobrze, jeśli sobie, to nie najlepiej. W takim klubie, z tak pięknym stadionem i z takimi aspiracjami nie wypada się w ten sposób wypowiadać.

- Jeśli chodzi o mecz, odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo i zdobyliśmy dwie piękne bramki. Gratulacje dla mojego zespołu".

Tomasz Unton (trener Lechii Gdańsk): "Nie jest fajnie komentować to, co dzieje się na naszym stadionie. Poprzednio przegraliśmy 1:4 ze Śląskiem, a teraz ulegliśmy 1:2 Koronie. Uczulałem swój zespół, że jakiś detal może mieć wpływ na wynik, ale jak widać bezskutecznie. Poza tym do przerwy oddaliśmy tylko jeden strzał na bramkę gości.

- Muszę też przyznać się do błędu, bo nie trafiłem z ustawieniem. Dlatego niektórzy zawodnicy przez pierwsze 20 minut wyglądali jak dzieci we mgle i dopiero wtedy dokonaliśmy korekt w składzie na boisku.

- Korona nie była łatwym rywalem. Kielczanie grali twardo oraz zdecydowanie i nas porozbijali. Nie jest to może drużyna najlepiej wyszkolona technicznie, ale tworzy monolit, jest skonsolidowana i waleczna. Te atuty wystarczyły dzisiaj na Lechię".

Lechia Gdańsk - Korona Kielce 1-2 (0-2)

Bramki: 0-1 Olivier Kapo (25.), 0-2 Vlastimir Jovanović (42.-głową), 1-2 Antonio Czolak (90+3.)

Żółta kartka - Lechia Gdańsk: Kevin Friesenbichler. Korona Kielce: Przemysław Trytko, Paweł Golański.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów 8991.

Lechia Gdańsk: Mateusz Bąk - Mateusz Możdżeń, Rafał Janicki, Adam Dźwigała, Nikola Leković - Stojan Vranjes (46. Kevin Friesenbichler), Marcin Pietrowski, Ariel Borysiuk, Daniel Łukasik (69. Piotr Wiśniewski), Bruno dos Santos Nazario (46. Piotr Grzelczak) - Antonio Czolak.

Korona Kielce: Vytautas Cerniauskas - Paweł Golański (71. Leandro), Radek Dejmek, Piotr Malarczyk, Kamil Sylwestrzak - Paweł Sobolewski (90. Michał Janota), Vlastimir Jovanović, Kyryło Petrow, Olivier Kapo, Nabil Aankour (87. Jacek Kiełb) - Przemysław Trytko.
Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje