Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Lechia Gdańsk - Cracovia 4-2 w meczu 23. kolejki Ekstraklasy

Lechia Gdańsk pokonała Cracovię 4-2 w meczu 23. kolejki Ekstraklasy. Kibice byli świadkami bardzo dobrego spotkania, w którym obie drużyny były nastawione na ofensywę i żadna nie zasługiwała na porażkę.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Lechia Gdańsk - Cracovia!

Reklama

Relację można było też śledzić na urządzeniach mobilnych

Lider z Gdańska potknął się ostatnio w Niecieczy, ale pozostał na czele ligowej tabeli i był niewątpliwym faworytem w spotkaniu z Cracovią. Tym bardziej, że Lechia na swoim stadionie jest piekielnie mocna: póki co u siebie zaliczyła dziewięć zwycięstw i zaledwie po jednym remisie i porażce.

Początek spotkania rzeczywiście wyglądał jak pojedynek lidera i 13. drużyny w tabeli. Rzecz w tym, że piłkarze jakby pomylili role: to Cracovia atakowała przeciwnika agresywnym pressingiem i co rusz dochodziła do sytuacji strzeleckiej.

Już w trzeciej minucie przed szansą stanął Jaroslav Mihalik, ale nieatakowany przez nikogo przelobował nie tylko Dusana Kuciaka, ale i bramkę. Chwilę później w sytuacji sam na sam z bramkarzem Lechii znalazł się bardzo aktywny Krzysztof Piątek, ale Kuciak świetnie skrócił kąt i obronił jego strzał. Nie minął kwadrans, a Cracovia wypracowała trzecią doskonałą sytuację: akcję trzech na dwóch kończył strzałem Wójcicki, lecz piłka nie znalazła drogi do bramki.

Dobre akcje dodały "Pasom" animuszu i w 16. min Piątek wreszcie dopiął swego. Po dwójkowej akcji z Damianem Dąbrowskim z całej siły uderzył po krótkim rogu bramki i Kuciak był bezradny: 1-0 dla Cracovii.

Lider z Gdańska musiał otrząsnąć się po słabym początku i powoli zaczynał dominować rywala. Krakowianie bronili się jednak mądrze i przed długi czas z posiadania piłki graczy Lechii nic nie wynikało. Drugą bramkę mógł za to strzelić Piątek, ale ponownie lepszy okazał się Kuciak.

Sygnał do ataku dla Lechii dał Flavio Paixao. W 38. min bardzo ładnie przełożył sobie piłkę na lewą nogę i plasowanym strzałem trafił wprost w spojenie słupka z poprzeczką.

Gdy wydawało się już, że Cracovia dotrzyma prowadzenie do końca połowy fenomenalnym strzałem popisał się Ariel Borysiuk. Jego piekielnie mocne uderzenie sprzed pola karnego nieomal rozerwało siatkę  w bramce, a Grzegorz Sandomierski nie zdążył nawet interweniować. Asystę piętą zaliczył Simeon Sławczew.

Po zmianie stron Lechia poszła za ciosem i wystarczyło jej kilkadziesiąt sekund, by wyjść na prowadzenie. W polu karnym Grzegorza Kuświka sfaulował Piotr Malarczyk i Flavio Paixao nie miał problemu z wykorzystaniem rzutu karnego.

Chwilę potem w akcji trzech na dwóch uderzał Sławczew, ale spudłował. Bułgar grał dzisiaj jednak bardzo dobre spotkanie i dziesięć minut później zaliczył asystę przy bramce Kuświka na 3-1.

Cracovia nie dawała jednak za wygraną i nie zniechęciła dwubramkową stratą. Dwadzieścia minut przed końcem spotkania Marcin Budziński zdecydował się na solową akcję, którą sprytnym strzałem wykończył Piątek. Druga bramka młodego napastnika była trafieniem kontaktowym.

"Pasy" poszły za ciosem i pięć minut później fantastycznie przewrotką uderzył Mateusz Szczepaniak. Strzał z najwyższym trudem obronił Kuciak.

Atakująca Cracovia siłą rzeczy musiała się otworzyć, co stwarzało okazję do kontrataków Lechii. Po jednym z nich Gdańszczanie uzyskali rzut rożny, po którym czwartą bramkę zdobył Grzegorz Wojtkowiak. Gol na 4-2 w końcówce spotkania był bardzo ważny dla Lechii, bo - mimo że Cracovia ambitnie walczyła do końca - zaoszczędził sporo nerwów w ostatnich minutach.

- Lechia wykorzystała wszystkie swoje sytuacje. Do przerwy powinniśmy prowadzić 2-0 lub 3-0, lecz zabrakło nam skuteczności - powiedział po meczu Mateusz Cetnarski.

- Rywale wyrównali do szatni, to najgorszy moment na stratę bramki. Lechia jest skuteczna do bólu, ma naprawdę świetnych napastników - podsumował wracający po kontuzji pomocnik "Pasów".

Lechia Gdańsk - Cracovia 4-2 (1-1)

Bramki: 0-1 Piątek (16.), 1-1 Borysiuk (45.), 2-1 F. Paixao (47.), 3-1 Kuświk (58.), 3-2 Piątek (70.), 4-2 Wojtkowiak (85.)

Żółte kartki: Borysiuk, Malocza - Piątek, Deleu, Budziński

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Grzegorz Wojtkowiak, Rafał Janicki, Mario Malocza, Jakub Wawrzyniak - Ariel Borysiuk, Simeon Sławczew (69. Michał Chrapek)  - Flavio Paixao, Milosz Krasić (77. Joao Nunes), Sławomir Peszko - Grzegorz Kuświk (81. van Kessel)
Cracovia: Grzegorz Sandomierski - Diego (46. Mateusz Szczepaniak), Hubert Wołąkiewicz, Piotr Malarczyk, Deleu - Marcin Budziński, Damian Dąbrowski - Jakub Wójcicki, Sebastian Steblecki (69. Mateusz Cetnarski), Jaroslav Mihalik (75. Tomas Vestenicky) - Krzysztof Piątek

Wojciech Górski

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy


Dowiedz się więcej na temat: Lechia Gdańsk | Cracovia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje