Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Lechia Gdańsk - Cracovia 0-3 w 34. kolejce Ekstraklasy

Lechia Gdańsk mogła wskoczyć na podium, ale zaprezentowała się tak, jakby kompletnie jej na tym nie zależało. Za to Cracovia zagrała konsekwentnie i do bólu skutecznie, a dzięki wygranej 3-0 przeskoczyła Lechię w tabeli.

Zapis relacji na żywo z meczu Lechia Gdańsk - Cracovia

Zapis relacji na żywo z meczu Lechia Gdańsk - Cracovia na urządzenia mobilne

W pierwszej części oba zespoły wyglądały, jakby oszczędzały siły na zbliżające się spotkania półfinału Pucharu Polski. Choć z początku Cracovia zaatakowała, jakby na sam koniec sezonu planowała zmienić taktykę. Zamiast bombardowania pola karnego dośrodkowaniami, zawodnicy Michała Probierza wymienili kilka podań, piłka w końcu trafiła do Pele van Amersfoort, ale jego uderzenie zdołał zatrzymać Duszan Kuciak.

Reklama

To była najlepsza okazja w całej pierwszej połowie. Później jeszcze Rafael Lopes minimalnie niecelnie uderzył z woleja, a w odpowiedzi Rafał Pietrzaka próbował pokonać Lukasa Hrosso, ale tylko dzięki niezbyt pewnej interwencji bramkarza Cracovii strzał wydawał się groźny.

Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia "Pasów", a wszystko zapoczątkował błął Duszana Kuciaka. Bramkarz Lechii nie zrozumiał się z kolegami i wybił piłkę na aut. Krakowianie szybko wznowili grę, van Amersfoort dośrodkował do Lopesa, a ten w zamieszaniu z bliska skierował piłkę do siatki i było 1-0.

By zmienić wynik, trener Piotr Stokowiec próbował zmian, ataków skrzydłami i przedzierania się środkiem, ale w ofensywie jego drużyna była bezradna. A gdy doszły do tego błędy w obronie, to sytuacja gospodarzy zrobiła się beznadziejna.

Najpierw gdańszczanie bez problemu pozwolili oddać strzał van Amersfoortowi, a za moment zostali rozpracowani na części pierwsze. "Pasy" wymieniły kilka podań, piłka w końcu trafiła do Michala Siplaka, który bez problemu pokonał Kuciaka.

Ten cios nie obudził Lechii Co więcej, można było odnieść wrażenie, że w sobotni wieczór nic nie było w stanie zmobilizować zawodników Stokowca, którzy w przypadku wygranej wskoczyliby na podium. Na zwycięstwo nie mieli jednak szans, bo z olbrzymim trudem przychodziło im nawet przedarcie się pod pole karne Cracovii, gdzie już całkowicie tracili głowę.

Najlepszą okazję w 84. minucie miał Łukasz Zwoliński, ale źle głową uderzył w piłkę i nie trafił w bramkę.

Gdańszczan dobił Sergiu Hanca, który w doliczonym czasie gry wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką po uderzeniu Rafaela Lopesa.

Dzięki wygranej Cracovia awansowała na piąte miejsce w tabeli i na szóste zrzuciła Lechię. Za kilka dni oba zespoły czekają bardzo ważne spotkania - we wtorek "Pasy" podejmuje Legię Warszawa, a w środę w Poznaniu gdańszczanie zagrają z Lechem. Stawką obu spotkań jest finał Pucharu Polski.

Lechia Gdańsk - Cracovia 0-3 (0-0)

Bramki: 0-1 Lopes (48.), 0-2 Siplak (70.), 0-3 Hanca (90. z rzutu karnego).

Żółte kartki: Fila, Pietrzak - Siplak.

Lechia: Kuciak - Fila, Nalepa, Maloca, Peitrzak - Tobers, Kubicki - Mihalik (69. Paixao), Lipski, Conrado (55. Haydary) - Ze Gomes (55. Zwoliński).

Cracovia: Hrosso - Rapa, Helik, Jablonsky, Siplak (74. Wdowiak) - Lusiusz (46. Pestka) - Hanca, Loshaj, van van Amersfoort, Fiolić (87. Dimun) - Lopes.

Sędziował: Paweł Raczkowski.

Widzów: 4768.

Z Gdańska Piotr Jawor

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje