Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Lechia Gdańsk - Cracovia 0-3 w 34. kolejce Ekstraklasy

Lechia Gdańsk mogła wskoczyć na podium, ale zaprezentowała się tak, jakby kompletnie jej na tym nie zależało. Za to Cracovia zagrała konsekwentnie i do bólu skutecznie, a dzięki wygranej 3-0 przeskoczyła Lechię w tabeli.

Zapis relacji na żywo z meczu Lechia Gdańsk - Cracovia

Zapis relacji na żywo z meczu Lechia Gdańsk - Cracovia na urządzenia mobilne

Reklama

W pierwszej części oba zespoły wyglądały, jakby oszczędzały siły na zbliżające się spotkania półfinału Pucharu Polski. Choć z początku Cracovia zaatakowała, jakby na sam koniec sezonu planowała zmienić taktykę. Zamiast bombardowania pola karnego dośrodkowaniami, zawodnicy Michała Probierza wymienili kilka podań, piłka w końcu trafiła do Pele van Amersfoort, ale jego uderzenie zdołał zatrzymać Duszan Kuciak.

To była najlepsza okazja w całej pierwszej połowie. Później jeszcze Rafael Lopes minimalnie niecelnie uderzył z woleja, a w odpowiedzi Rafał Pietrzaka próbował pokonać Lukasa Hrosso, ale tylko dzięki niezbyt pewnej interwencji bramkarza Cracovii strzał wydawał się groźny.

Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia "Pasów", a wszystko zapoczątkował błął Duszana Kuciaka. Bramkarz Lechii nie zrozumiał się z kolegami i wybił piłkę na aut. Krakowianie szybko wznowili grę, van Amersfoort dośrodkował do Lopesa, a ten w zamieszaniu z bliska skierował piłkę do siatki i było 1-0.

By zmienić wynik, trener Piotr Stokowiec próbował zmian, ataków skrzydłami i przedzierania się środkiem, ale w ofensywie jego drużyna była bezradna. A gdy doszły do tego błędy w obronie, to sytuacja gospodarzy zrobiła się beznadziejna.

Najpierw gdańszczanie bez problemu pozwolili oddać strzał van Amersfoortowi, a za moment zostali rozpracowani na części pierwsze. "Pasy" wymieniły kilka podań, piłka w końcu trafiła do Michala Siplaka, który bez problemu pokonał Kuciaka.

Dowiedz się więcej na temat: Lechia Gdańsk | Cracovia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje