Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Lechia Gdańsk - Bruk-Bet Termalica 0-1 w meczu 34. kolejki Ekstraklasy

Lechia Gdańsk przegrała 0-1 z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza w meczu 34. kolejki grupy spadkowej Ekstraklasy. "Słonie" zrobiły ogromny krok w walce o utrzymanie, zbliżając się na dwa punkty do dzisiejszego rywala. W Gdańsku szok, Lechia do ostatniej kolejki będzie drżeć o utrzymanie.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Lechia Gdańsk - Bruk-Bet Termalica Nieciecza!

Reklama

Relację można było również śledzić na urządzeniach mobilnych

"Jesteśmy w dramatycznej sytuacji" - mówił przed meczem trener Bruk-Betu Jacek Zieliński. Jego drużyna miała dziś jedną z ostatnich szans, by powalczyć o utrzymanie w Ekstraklasie, bowiem do meczu przystępowała ze świadomością, że ewentualna porażka praktycznie pogrzebie jej szanse na pozostanie w elicie.

Pierwsze pół godziny gry wyraźnie należało do Lechii, która przejęła inicjatywę na boisku, ale była wybitnie nieskuteczna. Na prawej stronie szalał Joao Oliveira, który raz po raz ośmieszał Rafała Grzelaka. W 10. minucie skrzydłowy wyłożył piłkę Simeonowi Sławczewowi, ale Bułgar z kilku metrów huknął ponad bramką Dariusza Treli.

Dziesięć minut później Oliveira ponownie wpadł w pole karne i sam próbował strzału, ale Trela popisał się świetną interwencją. Za chwilę dobrą sytuację wypracował sobie Patryk Lipski, ale uderzenie zupełnie mu nie wyszło.

W grze gdańszczan coś zacięło się w końcówce pierwszej połowy, kiedy do głosu doszedł Bruk-Bet. Związało się to z wejściem na boisko Bartosza Śpiączki, który musiał zmienić kontuzjowanego Florina Purece. Napastnik już chwilę po wejściu na boisko strzelał groźnie z ostrego kąta, ale dobrze interweniował Duszan Kuciak.

Bliski zdobycia bramki był także Samuel Sztefanik, który oddał zaskakujący strzał z dystansu i piłka po "koźle" trafiła w słupek.

Kilka minut po przerwie gracze Termaliki cieszyli się nawet ze strzelonego gola, gdy piłkę do bramki głową skierował Rafał Grzelak. Sęk w tym, że bramka nie została uznana, bo obrońca Bruk-Betu w momencie wykonywania rzutu wolnego był na spalonym.

Mecz się zaostrzył i żółtymi kartkami ukarani zostali Grzelak i Sławczew. Dla pierwszego z nich była to już ósma żółta kartka w 12. meczu ligowym w tym sezonie.

Lechia w drugiej połowie z minuty na minutę grała coraz słabiej, co zemściło się na niej kwadrans przed końcem meczu. Ambitnie walczący goście wyszli na prowadzenie po dośrodkowaniu z prawej strony Szymona Pawłowskiego, które zamknął Vladislavs Gutkovskis i głową pokonał Kuciaka.

Kilka minut później Pawłowski mógł przypieczętować wygraną Termaliki, ale w sytuacji sam na bramkarza uderzył obok bramki.

Bruk-Bet dociągnął korzystny rezultat do końca spotkania, odnosząc niezwykle ważne zwycięstwo w kontekście walki o utrzymanie.

Wojciech Górski

Lechia Gdańsk - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 0-1 (0-0)

Bramka: 0-1 Gutkovskis (74.)

Wyniki, terminarz i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy

Wyniki, terminarz i tabela grupy mistrzowskiej Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Lechia Gdańsk | Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje