Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Lechia Gdańsk - Bruk-Bet Termalica 0-1 w meczu 34. kolejki Ekstraklasy

Lechia Gdańsk przegrała 0-1 z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza w meczu 34. kolejki grupy spadkowej Ekstraklasy. "Słonie" zrobiły ogromny krok w walce o utrzymanie, zbliżając się na dwa punkty do dzisiejszego rywala. W Gdańsku szok, Lechia do ostatniej kolejki będzie drżeć o utrzymanie.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Lechia Gdańsk - Bruk-Bet Termalica Nieciecza!

Relację można było również śledzić na urządzeniach mobilnych

"Jesteśmy w dramatycznej sytuacji" - mówił przed meczem trener Bruk-Betu Jacek Zieliński. Jego drużyna miała dziś jedną z ostatnich szans, by powalczyć o utrzymanie w Ekstraklasie, bowiem do meczu przystępowała ze świadomością, że ewentualna porażka praktycznie pogrzebie jej szanse na pozostanie w elicie.

Reklama

Pierwsze pół godziny gry wyraźnie należało do Lechii, która przejęła inicjatywę na boisku, ale była wybitnie nieskuteczna. Na prawej stronie szalał Joao Oliveira, który raz po raz ośmieszał Rafała Grzelaka. W 10. minucie skrzydłowy wyłożył piłkę Simeonowi Sławczewowi, ale Bułgar z kilku metrów huknął ponad bramką Dariusza Treli.

Dziesięć minut później Oliveira ponownie wpadł w pole karne i sam próbował strzału, ale Trela popisał się świetną interwencją. Za chwilę dobrą sytuację wypracował sobie Patryk Lipski, ale uderzenie zupełnie mu nie wyszło.

W grze gdańszczan coś zacięło się w końcówce pierwszej połowy, kiedy do głosu doszedł Bruk-Bet. Związało się to z wejściem na boisko Bartosza Śpiączki, który musiał zmienić kontuzjowanego Florina Purece. Napastnik już chwilę po wejściu na boisko strzelał groźnie z ostrego kąta, ale dobrze interweniował Duszan Kuciak.

Bliski zdobycia bramki był także Samuel Sztefanik, który oddał zaskakujący strzał z dystansu i piłka po "koźle" trafiła w słupek.

Kilka minut po przerwie gracze Termaliki cieszyli się nawet ze strzelonego gola, gdy piłkę do bramki głową skierował Rafał Grzelak. Sęk w tym, że bramka nie została uznana, bo obrońca Bruk-Betu w momencie wykonywania rzutu wolnego był na spalonym.

Mecz się zaostrzył i żółtymi kartkami ukarani zostali Grzelak i Sławczew. Dla pierwszego z nich była to już ósma żółta kartka w 12. meczu ligowym w tym sezonie.

Lechia w drugiej połowie z minuty na minutę grała coraz słabiej, co zemściło się na niej kwadrans przed końcem meczu. Ambitnie walczący goście wyszli na prowadzenie po dośrodkowaniu z prawej strony Szymona Pawłowskiego, które zamknął Vladislavs Gutkovskis i głową pokonał Kuciaka.

Kilka minut później Pawłowski mógł przypieczętować wygraną Termaliki, ale w sytuacji sam na bramkarza uderzył obok bramki.

Bruk-Bet dociągnął korzystny rezultat do końca spotkania, odnosząc niezwykle ważne zwycięstwo w kontekście walki o utrzymanie.

Wojciech Górski

Lechia Gdańsk - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 0-1 (0-0)

Bramka: 0-1 Gutkovskis (74.)

Wyniki, terminarz i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy

Wyniki, terminarz i tabela grupy mistrzowskiej Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy