Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Lechia - Brzęczek: Chcemy dyktować swoje warunki gry

Na inaugurację 22. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy Lechia zmierzy się w piątek o godz. 18 w Chorzowie z przedostatnim Ruchem. - To będzie trudne spotkanie, ale w każdym meczu chcemy dyktować swoje warunki gry - powiedział trener gdańskiego zespołu Jerzy Brzęczek.

Goniący górną ósemkę piłkarze Lechii zdobyli w dwóch pierwszych meczach rundy wiosennej cztery punkty. "Biało-zieloni" pokonali najpierw 1-0 Wisłę Kraków, a następnie, także na własnym stadionie, niespodziewanie zremisowali 0-0 z bydgoskim Zawiszą. Trener Brzęczek nie zgadza się jednak z opinią, że w konfrontacji z ostatnim w tabeli zespołem jego drużyna straciła dwa "oczka".

Reklama

- Nic nie straciliśmy, bo przecież z naszego dorobku nikt nam nie zabrał dwóch punktów. Moim zdaniem wywalczyliśmy jeden punkt, aczkolwiek prawdziwą wartość tego remisu poznamy dopiero po 30 kolejkach. Po meczu z Zawiszą można mówić o pewnym rozczarowaniu, bo nie odnieśliśmy drugiego zwycięstwa i nie zaprezentowaliśmy się tak, jak przeciwko Wiśle, co nie zmienia faktu, że dostrzegłem w naszej grze wiele pozytywnych elementów. Trzeba też podkreślić, że bydgoszczanie są zupełnie innym zespołem niż jesienią - przyznał Brzęczek.

W piątek o 18. Lechia po raz pierwszy wystąpi w tej rundzie na wyjeździe - ich przeciwnikiem będzie przedostatni Ruch Chorzów, nad którym biało-zieloni mają pięć punktów przewagi.

- Patrząc na miejsca zajmowane przez te drużyny widać, jak dla nich oraz dla układu tabeli będzie to ważne spotkanie. Spodziewamy się, że gospodarze, których atutem jest z pewnością świetne przygotowanie fizyczne, zrobią wszystko, aby odnieść zwycięstwo. W Chorzowie nastawiamy się na twardą walkę o punkty - dodał.

Gdański szkoleniowiec zapewnia jednak, że jego drużyna nie planuje oglądać się na rywali, tylko sama zamierza narzucać im swój styl gry.

- Zdajemy sobie sprawę, jakim dysponujemy potencjałem, ale wiemy też, że przed każdym spotkaniem nie możemy wmawiać sobie, jak silną jesteśmy drużyną. Rywale też inaczej podchodzą już do meczów z Lechią, co nie zmienia faktu, że chcemy dyktować warunki gry. Aby tak się stało musimy zaprezentować zaangażowanie, agresję i piłkarską mądrość, jak w konfrontacji z Wisłą oraz mimo wszystko z Zawiszą. Gdybyśmy w tym ostatnim spotkaniu mieli więcej szczęścia i zdobyli bramkę, także cieszylibyśmy się z trzech punktów, a nasz występ zostałby zupełnie inaczej oceniony - stwierdził.

"Biało-zieloni" polecą na Górny Śląsk samolotem w czwartek pod wieczór po południowym treningu. Do meczowej kadry wrócił austriacki napastnik Kevin Friesenbichler, który z powodu kontuzji pachwiny nie zagrał w meczu z Zawiszą. Z "18" wypadł natomiast zmiennik Jakuba Wawrzyniaka, Nikola Lekovic. Serbski lewy obrońca ma problemy z kolanem.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Brzęczek | Lechia Gdańsk | Ruch Chorzów | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje