Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Kaczmarek wściekły na piłkarzy Lechii po remisie z Pogonią

- Gdyby mierzyć głupotę mojej drużyny, to byłaby poza skalą - denerwował się trener Lechii Gdańsk Bogusław Kaczmarek po remisie w starciu z Pogonią Szczecin 1-1 w meczu 17. kolejki Ekstraklasy.

Ekstraklasa - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Szczecinianie już od 13. minuty grali w dziesięciu, ale gospodarze nie potrafili tego wykorzystać. Na dodatek stracili dwóch piłkarzy, którzy zostali ukarani czerwonymi kartkami, a w piątej minucie doliczonego czasu także gola na 1-1.

- Żal straconych czterech punktów w dwóch pierwszych meczach wiosennej rundy. Po zdobyciu pierwszej bramki zabrakło nam precyzji, spokoju i dogrania na wykończenie akcji - ocenił doświadczony szkoleniowiec Lechii.

Reklama

- Piłka nożna jest w sumie uczciwą grą: nie wystarczy tylko biegać po boisku, trzeba jeszcze myśleć. Zabrakło zimnej krwi i rozsądku. Graliśmy zbyt krótką piłką. Zawodnicy Pogoni byli dobrze ustawieni i umiejętnie przeszkadzali w zdobyciu bramki, szczególnie trójka wysokich obrońców gości - dodał Kaczmarek.

- Zakładaliśmy inny przebieg meczu, ale boisko to szybko zweryfikowało, kiedy po kwadransie straciliśmy zawodnika. Nasza gra z konieczności musiała być defensywna, liczyliśmy tylko na kontrataki i stałe fragmenty gry. Konsekwentnie dążyliśmy jednak do wyrównania - powiedział Artur Skowronek, trener Pogoni.

- To bardzo cenny punkt dla nas, także pod względem mentalnym dla zespołu.  Może się wydawać, patrząc na statystyki meczu, że to ciut szczęśliwy remis; mój zespół pokazał jednak, że ma charyzmę - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje