Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Jerzy Brzęczek: To najtrudniejszy mecz na wiosnę

Trener piłkarzy Lechii docenia klasę piątego w tabeli Górnika Zabrze, z którym gdańszczanie zmierzą się w sobotę na PGE Arenie w meczu 25. kolejki Ekstraklasy. - To będzie nasze najtrudniejsze spotkanie na wiosnę - zapowiedział Jerzy Brzęczek.

Do rundy wiosennej Lechia przystąpiła z odległej 13. lokaty - w pierwszej fazie "Biało-zieloni" zdobyli tylko 21 punktów i aż sześć tracili do plasującego się na ósmym miejscu Podbeskidzia Bielsko-Biała. Już po pięciu pierwszych meczach po wznowieniu rozgrywek sytuacja zmieniła się na korzyść drużyny prowadzonej przez trenera Jerzego Brzęczka - gdańszczanie zdobyli w nich 11 punktów i awansowali na ósmą pozycję w tabeli.

Reklama

Szkoleniowiec Lechii zapewnia jednak, że jego zespół nie spocznie na laurach i nadal będzie walczył o jak najwyższe miejsce.

- Nie ma nic gorszego, kiedy po serii dobrych wyników w drużynie brakuje pełnej mobilizacji i pojawia się dekoncentracja. Na wiosnę wywalczyliśmy sporo punktów, ale zdajemy sobie sprawę, że ten dorobek niczego nam jeszcze nie gwarantuje. Tabela bardzo się spłaszczyła i różnice pomiędzy zespołami są niewielkie - ocenił.

44-letni trener podkreślił jednocześnie, że pomimo niezłej gry na wiosnę Lechia ma tylko pięć punktów przewagi nad strefą spadkową.

- Chcemy oczywiście znaleźć się w pierwszej ósemce, ale takie aspiracje ma jeszcze 15 ekip. Poza tym najpierw trzeba zabezpieczyć się przed tym, co jest groźniejsze, czyli zapewnić ligowy byt. Dlatego tak ważny jest każdy następny mecz - skomentował.

W najbliższym spotkaniu "Biało-zieloni" zmierzą się na własnym stadionie w sobotę o 20.30 z Górnikiem Zabrze, z którym pod koniec września zremisowali na wyjeździe 2-2.

- Jak zwykle zagramy o zwycięstwo, ale z takim samym założeniem wyjdzie na boisko przeciwnik. Kluczowe znaczenie będzie zatem miała dyspozycja dnia i realizacja założeń taktycznych. Ważne jest również, aby przystąpić do tego spotkania w pełni skoncentrowanym oraz z pokorą i szacunkiem dla rywala - stwierdził.

Górnik jest jedną z czterech drużyn, obok Lechii, Zawiszy Bydgoszcz i Korony Kielce, które nie poniosły na wiosnę porażki. Ponadto zabrzanie zdobyli najwięcej w tym roku bramek - 10.

- Górnik gra bardzo ofensywnie i agresywnie, ale z drugiej strony stracił też sporo goli, bo aż dziewięć, co też charakteryzuje jego styl. Zabrzanie przyjadą do Gdańska po punkty i dlatego możemy spodziewać się atrakcyjnego widowiska. Jestem też pewien, że będzie to dla nas najtrudniejsze spotkanie z dotychczas rozegranych na wiosnę - zauważył.

W latach 1993-1995 Jerzy Brzęczek występował w Górniku i nie ukrywa, że wciąż ma do tego klubu ogromny szacunek.

- Górnik to przecież historia polskiego futbolu. W Zabrzu grali wspaniali piłkarze, którzy rozsławiali tę drużynę i naszą reprezentację w latach 70. i 80. Nie ukrywam, że dla mnie reprezentowanie barw tego klubu było wielkim zaszczytem i wyróżnieniem. Wciąż mam do Górnika spory sentyment, ale te uczucia skończą się z chwilą kiedy w sobotę wieczorem zabrzmi pierwszy gwizdek arbitra - zapewnił.

Działacze gdańskiego klubu zapowiedzieli, że w przypadku porażki z Górnikiem kibice "Biało-zielonych" mają zagwarantowany zwrot pieniędzy za zakupione na to spotkanie bilety. Jeśli nie zdecydują się na ten krok mogą w zamian otrzymać darmową wejściówkę, ale w tej samej kategorii cenowej, na kolejny mecz na PGE Arenie z Legią Warszawa, który odbędzie się 11 kwietnia.

Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Brzęczek | Lechia Gdańsk | Górnik Zabrze | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje