Hat-trick w debiucie. Bohater ma jednak inny cel
Luis Fernandez w debiucie w Lechii Gdańsk ustrzelił hat-tricka i został jej bohaterem w wygranym meczu 4-2 z Chrobrym w Głogowie. To był doskonały indywidualny występ Hiszpana, jednak on sam mówi, że jego głównym celem na sezon 2023/24 nie są indywidualne laury, a jest powrót do Ekstraklasy.

Drużyna Lechii Gdańsk jechała do Głogowa na mecz inauguracji I ligi z Chrobrym pełna obaw. Nowy trener Szymon Grabowski mówił o tym, że jego drużyna chce sprawić niespodziankę, a przecież mowa o klubie który rok temu grał w eliminacjach europejskich pucharów. Zespół Lechii uległ jednak całkowitej przebudowie, obrona zagrała w składzie totalnie eksperymentalnym, mimo to Biało-Zieloni wygrali 4-2, a hat-tricka w debiucie ustrzelił Luis Fernandez, ofensywny pomocnik Lechii.
- Nigdy wcześniej nie zdobyłem 3 goli w debiucie, jestem przeszczęśliwy. Nie zapominam, że piłka nożna jest dyscypliną drużynową, dlatego bardziej od tego cieszą mnie 3 punkty dla drużyny. Będziemy dalej pracować i wierzyć, że ta praca da zamierzony efekt - zaznaczył Hiszpan w krótkiej rozmowie po końcowym gwizdku.
W poprzednim sezonie hiszpański ofensywny pomocnik zdobył 20 goli w I-ligowym sezonie w barwach Wisły Kraków. Czy w szeregach Lechii Gdańsk zamierza przebić to osiągnięcie?
Świetny debiut Luisa Fernandeza w Lechii Gdańsk
- W ogóle mnie to nie interesuje, moim głównym celem jest promocja do Ekstraklasy. Będę robił wszystko, żeby zrealizować ten. Nie muszę strzelać bramek, ale na pewno będę walczył, podawał piłkę kolegom, tak byśmy w każdym meczu zdobywali 3 punkty. Inauguracja sezonu zawsze jest bardzo ważna, nie inaczej było dziś, wygrana była niezwykle istotna - zaznaczył Hiszpan.
Lechia Gdańsk przechodzi głęboką przebudowę, kilkadziesiąt godzin przed meczem z Chrobrym kontrakt podpisał bośniacki pomocnik Rifet Kapić, na dniach spodziewane są dalsze wzmocnienia, choć jak na pomeczowej konferencji zaznaczył Szymon Grabowski tak wielkich nazwisk jak Fernandez nie należy się spodziewać.
- Z mojego punktu widzenia niewiele się zmienia, muszę robić swoje tak jak reszta kolegów z drużyny. Każdego dnia musimy ciężko trenować, wierzyć w siebie, dawać z siebie wszystko. Trzeba zwracać uwagę na to co możemy kontrolować, reszta jest nieważna, a to co ludzie wokół nas mówią jest dla mnie nieistotne. Jestem przekonany, że klub zrobi dobrą robotę i sprowadzi topowych zawodników, którzy pomogą Lechii w awansie do Ekstraklasy - powiedział Luis Fernandez.
Podpisanie kontraktu z Luisem Fernandezem było szokiem, zwłaszcza że związał się z klubem który w bieżącym roku spóźniał się z przelewaniem należnych środków swym pracownikom. Już w pierwszym meczu Hiszpan pokazał, jak wielka jest jego boiskowa wartość, a mówi się o pensji o wartości nawet sześciocyfrowej.
- Zdecydowaliśmy wspólnie z moją rodziną, że podpisanie kontraktu z Lechią Gdańsk będzie dla nas najlepszą decyzją. Ludzie za bardzo zajmują się rzeczami, które ich nie dotyczą, mnie to nie obchodzi, skupiam się na mojej rodzinie i przyjaciołach. Komu moja decyzja o związania się z Lechią się podoba to w porządku, jeśli nie - może iść na basen popływać. Mnie to nie interesuje - Luis Fernandez w dość zaskakujący zakończył krótką rozmowę, chociaż faktycznie w sobotnie popołudnie w Głogowie było bardzo gorąco, aż chciało wskoczyć się do wody. Pogoda była iście hiszpańska, nic więc dziwnego, że Fernandez, hiszpański zawodnik Lechii Gdańsk zdobył w debiucie hat-tricka w meczu z Chrobrym Głogów.
Maciej Słomiński, INTERIA











