Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 6 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)

Ekstraklasa: Lechia Gdańsk - Widzew Łódź 2-0

Lechia Gdańsk pokonała Widzew Łódź po dwóch golach Stojana Vranjesa w meczu 26. kolejki T-Mobile Ekstraklasy.

To pierwsze gole 27-letniego pomocnika dla "Biało-zielonych".

Reklama

Widzew lepiej rozpoczął spotkanie. Widać było, że łodzianie nie przyjechali do Gdańska jedynie po to, aby bronić bezbramkowego remisu. Jednak w 29. minucie po ładnej akcji prowadzenie objęła Lechia. Maciej Makuszewski wpadł w pole karne z prawej strony, dośrodkował do Piotra Wiśniewskiego, ten zgrał piłkę głową na środek do Stojana Vranjesa, a Bośniak strzelił tuż przy słupku.

Krótko po rozpoczęciu drugiej połowy piłkarze Widzewa stracili piłkę tuż przed swoim polem karnym i po dwóch podaniach świetną okazję miał Patryk Tuszyński, lecz futbolówka po rykoszecie przeleciała nad poprzeczką.

Widzew zaatakował, ale strzały Eduardsa Visnakovsa i Veljko Bartovicia były niecelne. Z kolei w 52. minucie łodzian uratowała poprzeczka - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego główkował Paweł Dawidowicz.

W 77. minucie Widzew stracił piłkę na własnej połowie, a świetne podanie Makuszewskiego na drugiego gola zamienił Vranjes. Już po chwili mógł podwyższyć Wiśniewski, ale spudłował w idealnej sytuacji.

Powiedzieli po meczu:

Artur Skowronek (trener Widzewa Łódź): - Ciężko powiedzieć coś mądrego, kiedy w kolejnym meczu dostajemy w łeb. Szkoda kibiców, którzy jeżdżą za nami po całej Polsce i wierzą w nas. Niestety, w meczu z Lechią zabrakło nam dyscypliny. Przy pierwszym golu idealnie podajemy piłkę rywalom, a drugą bramkę poprzedza beznadziejna strata w środku pola.

- Nasza drużyna jest mocno poturbowana psychicznie i w szatni atmosfera nie może być najlepsza. Najwięcej pracy czeka mnie z poukładaniem tego, co dzieje się w głowach zawodników. Proszę też naszych sympatyków, aby pomogli nam w tej ciężkiej sytuacji. Mamy młody zespół i pomimo kiepskich wyników liczę na ich wyrozumiałość. 

Michał Probierz (trener Lechii Gdańsk): - My też przeżywaliśmy ostatnio trudne chwile. Zremisowaliśmy u siebie z Wisłą Kraków, a później ponieśliśmy dwie porażki w lidze z Koroną w Kielcach i w Pucharze Polski w Białymstoku z Jagiellonią. Tych spotkań nie mieliśmy prawa przegrać, bo byliśmy co najmniej równorzędnym, jak nie lepszym zespołem od gospodarzy.

- Zdawałem sobie sprawę, że to będzie dla nas trudny mecz. W środę graliśmy w pucharze, do tego doszła podróż z Białegostoku i na początku spotkania to rywale sprawiali lepsze wrażenie. W pierwszych minutach piłkarze Widzewa biegali trochę żwawiej, ale tym razem jeden z naszych pierwszych celnych strzałów dał prowadzenie. W poprzednich meczach oddawaliśmy mnóstwo uderzeń i nic nie chciało wpaść. Wierzę jednak w sumienną pracę, która wreszcie przyniosła efekt.

Lechia Gdańsk - Widzew Łódź 2-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Stojan Vranjes (29.), 2-0 Stojan Vranjes (77.).

Żółta kartka - Lechia Gdańsk: Piotr Wiśniewski, Zaur Sadajew.

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów: 9175.

Ekstraklasa: wyniki, strzelcy, tabela, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje