Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Awaria autokaru zmieniła plany ekipy Lechii Gdańsk

Zaplanowany w piątek o godzinie 18 mecz Korony z Lechią zainauguruję 25. kolejkę piłkarskiej Ekstraklasy. Do Kielc gdańszczanie wyjechali już dwa dni przed spotkaniem, ale z powodu awarii autokaru zamiast w środę rano wyruszyli dopiero po południu.

Trener Lechii Michał Probierz zadecydował, że drużyna nie pojedzie od razu do punktu przeznaczenia, tylko uda się do Gutowa Małego. W tej miejscowości miała zaplanowany w środę trening oraz nocleg i dopiero w czwartek rano udała się do Kielc. Z powodu awarii autokaru trzeba było zmienić pierwszą część planu. Zamiast w Gutowie biało-zieloni ćwiczyli w Gdańsku i dopiero po zajęciach wyjechali.

Reklama

W domu zostali kontuzjowani w ostatnim czasie bramkarz Bartosz Kaniecki, obrońca Krzysztof Bąk i pomocnik Wojciech Zyska. Razem z kolegami nie pojechał także stoper Rafał Janicki, który w środę wystąpił w Białymstoku w pierwszej połowie wygranego 5-0 towarzyskiego meczu reprezentacji młodzieżowej z Litwą i w Gutowie pojawił się późno w nocy.

- Nie udało nam się pokonać w ostatnim spotkaniu Wisły Kraków, chociaż w końcówce dogodnych sytuacji nie brakowało. Dlatego też w Kielcach musimy zrobić wszystko, aby zdobyć trzy punkty - stwierdził 21-letni defensor.

Po pauzie za żółte kartki do zespołu wracają ofensywny pomocnik Piotr Wiśniewski oraz obrońca Christopher Oualembo. Nie wiadomo jednak, czy rozpoczną mecz z Koroną w wyjściowym składzie. W poprzednim spotkaniu z Wisłą Kraków nieźle zaprezentował się zastępujący Wiśniewskiego Bośniak Stojan Vranjes, natomiast po prawej stronie defensywny pewniakiem wydaje się być Deleu.

O miejsce w zespole nie musi się natomiast obawiać bramkarz Mateusz Bąk. Na początku ostatniej konfrontacji z Wisłą Kaniecki nabawił się urazu mięśnia czworogłowego i teraz czeka go trwająca dwa tygodnie przerwa.

W pierwszym meczu rozegranym 30 września w Gdańsku kielczanie prowadzili 2-0, ale gospodarze zdołali doprowadzić do remisu 2-2. Goście obie bramki zdobyli z rzutów karnych.

Z kolei w poprzednim sezonie oba spotkania zakończyły się zwycięstwem Lechii - 3-2 na własnym stadionie i 1-0 na wyjeździe.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje