Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Ariel Borysiuk: Potrzebowaliśmy zwycięstwa jak tlenu

Zmiana trenera zadziałała w Lechii Gdańsk. Pod wodzą Dawida Banaczka, który zastąpił Thomasa von Heesena, gdańszczanie odnieśli dwa zwycięstwa z rzędu i liczą na trzecie. W sobotę Lechia zmierzy się na wyjeździe z Górnikiem Łęczna w ramach 21. kolejki Ekstraklasy. - Jestem dumny z chłopaków, że pomimo pięciu kolejnych przegranych nikt z nas nie zwątpił w siebie - powiedział pomocnik Lechii Ariel Borysiuk.

Piłkarze Lechii popisali się niezłym finiszem rundy jesiennej. Co prawda pod wodzą niemieckiego szkoleniowca Thomasa von Heesena biało-zieloni ponieśli pięć porażek z rzędu, ale po przejęciu zespołu przez Dawida Banaczka odnieśli dwa zwycięstwa - na własnym stadionie pokonali 1-0 Śląsk Wrocław oraz 2-0 Wisłę Kraków.

Reklama

"Potrzebowaliśmy zwycięstwa jak tlenu. Jestem dumny z chłopaków, że pomimo pięciu kolejnych przegranych nikt z nas nie zwątpił w siebie. Docierały do nas słowa krytyki, ale pokazaliśmy, że jesteśmy prawdziwym zespołem i pokonaliśmy drużyny, które znajdowały się w podobnej sytuacji jak my. Trzeba przyznać, że zaprezentowaliśmy w tych meczach niezły styl i odnieśliśmy zasłużone wygrane" - dodał Borusiuk.

Gdańszczanie z dorobkiem 24 punktów zajmują ósme miejsce w tabeli, ale 24-letni defensywny pomocnik zapewnia, że jego zespół nie zamierza na tym poprzestać.

"Każdy ma swoje ambicje i wydaje mi się, że aspiracje naszego klubu są wyższe niż to, że bijemy się tylko o pierwszą ósemkę. Mamy w niej być pewniakiem i walczyć o wyższe cele. Musimy jednak twardo stąpać po ziemi i nawet na chwilę nie stracić koncentracji. Mecz z Pogonią, w którym straciliśmy gola w 91. minucie, pokazał nam, że czujność trzeba zachować do ostatnich sekund. Nie chcemy też wracać do naszej fatalnej passy porażek, bo nie przystoi nam zaliczyć takich wpadek. Wierzę też, że taka seria nigdy nam się nie powtórzy" - stwierdził.

W sobotę biało-zieloni zmierzą się w Łęcznej z Górnikiem, który po 20. kolejkach zajmuje 13. pozycję z dwoma punktami straty Lechii. 21 sierpnia gdańszczanie wygrali na własnym stadionie 3-1.

"Jesteśmy pozytywnie napompowani i jedziemy do Łęcznej pewni swego, ale mamy szacunek do rywala. Tym bardziej, że gramy na wyjeździe, a nasza liga jest kompletnie nieobliczalna i mecz meczowi nie jest równy" - zauważył.

Końcówki rundy jesiennej zawodnicy z Łęcznej z pewnością nie mogą zaliczyć do udanych - nie zanotowali oni wygranej w sześciu kolejnych spotkaniach, a trzy poprzednie przegrali. Ostatnie zwycięstwo drużyna prowadzona przez trenera Jurija Szatałowa odniosła 30 października, kiedy na własnym stadionie pokonała 1:0 Cracovię.

"Wiadomo, że każda seria kiedyś się kończy, ale mamy nadzieję, że rywali zakończy się dopiero w lutym. Do Łęcznej jedziemy z konkretnym nastawieniem, aby zakończyć ten rok zwycięstwem. Widzimy, jaki ścisk panuje w tabeli. Za nami są trzy drużyny, które mają taki sam dorobek jak my, dlatego trzy punkty zdobyte w konfrontacji z Górnikiem powinni ustabilizować naszą sytuacją i w końcowym rozrachunku mogą okazać się kluczowe" - skomentował.

Reprezentant Polski szykuje się sobotniego meczu, chociaż przyszło mu zmagać się z dość poważną kontuzją. "Pod koniec pierwszej połowy spotkania z Wisłą upadłem przy linii bocznej. Szybko zostałem opatrzony, w przerwie dostałem środki przeciwbólowe, ale po ostatnim gwizdku okazało się, że złamałem kości śródręcza lewej dłoni. Wyleczenie tego urazy potrwa trzy tygodnie. Noszę specjalny opatrunek i karpia na święta nie dam rady zatłuc, ale w piłkę mogę grać. Normalnie trenuję i nie nie stoi na przeszkodzie, aby wystąpił w Łęcznej" - podsumował Ariel Borysiuk.

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Lechia Gdańsk | Górnik Łęczna | Ekstraklasa | Ariel Borysiuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje